Ostatni piątek października to aż dwie okazje, by ogrzać się nieco w cieple reggae i przekonać o tym, jak różnorodna, bogata w odmiany jest ta muzyka. W Hydrozagadce wystąpią Paprika Korps, Ragana i Pablopavo, a w Piwnicy pod Harendą – Train i Senk Że.

Paprika Korps stanowią grupę najbardziej doświadczonych pośród zaproszonych do Hydrozagadki artystów. W przyszłym roku stuknie im 15-lecie istnienia, składu nie zmieniali od dekady. Ale opolski sekstet wcale nie nudzi się wspólnym graniem. Mocne reggae, zaprawione rockiem i elektroniką, sprawdziło się już na zagranicznych scenach.

Rodzimy odbiorca winien docenić je jeszcze bardziej z racji mądrych, rozbudowanych tekstów, z których słyną krążki „Telewizor” i „Magnetofon”. Na zachętę dodam, że gościem specjalnym zespołu będzie Pablopavo, nawijacz z Vavamuffin i autor kapitalnej płyty „Telehon”.

W porównaniu z propozycją opolan repertuar Ragany może się wydać ascetyczny. Wiąże się z zupełnie innymi emocjami, bo to wysmakowany, niespieszny dub z domieszką żeńskich wokali. Mistyczna nieco muzyka z pewnością uwolni nas od najbardziej uporczywych myśli.

Za sprawą grupy Train dubowo będzie również w Piwnicy pod Harendą. Przynajmniej dopóki sceny nie przejmą dancehallowcy z Senk Że (znane przedtem jako Cing G). Trudno o bardziej szalone i eklektyczne trio. A to dlatego, że panowie jedli chleb z niejednego pieca i wciąż są głodni. Obserwatorzy niezależnej sceny warszawskiej pamiętają najstarszego w grupie Tomasza Koncę z pionierskiego, funkowo-reggae’owego zespołu Transmisja.

Grande Pe działa równolegle na scenie hiphopowej, klubowej oraz world music. Mista Pita, po tym gdy terminował w gwiazdorskim Easy Band All Stars, może grać wszystko ze wszystkimi, od jazzu z japońskim perkusistą Yoshidą Tatsuya po pastisze metalowego Iron Maiden z Gabą Kulką.

Nie ma się więc co dziwić, że Senk Że z nagrania Mieczysława Fogga zrobi bez problemu soczystą trynidadzką socę. W zanadrzu ma więcej szalonych pomysłów. I nie zawaha się ich zrealizować.