Reklama

Wspólny koncert Lao Che i Czesław Śpiewa w Palladium

Na tej trasie nie będzie gwiazdy i supportu – to wciąż nieczęsty na naszym rynku przykład współpracy dwóch znakomitych kapel, które postanowiły wspólnie koncertować. A więc trzeba to zobaczyć: Lao Che i Czesław Śpiewa.

Publikacja: 03.03.2011 09:39

Podobno pomysł trasy narodził się w wyobraźni muzyków Lao Che, kiedy ci zobaczyli jeden z występów C

Podobno pomysł trasy narodził się w wyobraźni muzyków Lao Che, kiedy ci zobaczyli jeden z występów Czesława Śpiewa. Zauroczył ich groteskowy klimat koncertu i spontaniczność lidera

Foto: Fotorzepa, Monika Zielska Monika Zielska

Takiej mieszanki absurdalnego, alternatywnego popu i dziwnego, trudnego, dojrzałego rocka na jednej scenie poza festiwalami raczej nie zobaczycie.

Podobno pomysł trasy narodził się w wyobraźni muzyków Lao Che, kiedy ci zobaczyli jeden z występów Czesława Śpiewa. Zauroczył ich groteskowy klimat koncertu i spontaniczność lidera. Omówiono szczegóły i ustalono, że zespoły zagrają w siedmiu miastach Polski.

– Dla mnie niesamowitym przeżyciem będzie trasa razem z Lao Che, jak dla mnie jedna z najmocniejszych kapel na żywo w Polsce, jest to wielki zaszczyt dzielić scenę z Lao Che – mówi Mozil.

Koncerty rozpoczną się w Warszawie, a zakończą we Wrocławiu. Co usłyszymy? Obie kapele zagrają materiał ze swoich ostatnich albumów:  „Pop" oraz „Prąd Stały/Prąd Zmienny". Ale wykonania te będą się nieco różniły od tych, które fani znają z ich zwykłych tras. Składy mają być poszerzone – szczególnie Czesław Śpiewa, aranżacje nieco zmienione. No i oczywiście, jak to na takiej trasie bywa, nie powinno zabraknąć niespodzianek. A tych można się spodziewać naprawdę nie byle jakich, bo wykonawcy są nietuzinkowi.

Czesław Śpiewa to projekt Czesława Mozila, Polaka wychowanego w Danii. Klasycznie wykształcony akordeonista zaczynał w postpunkowym zespole Tesco Value, ale sławę przyniosła mu wydana w Polsce w 2008 roku płyta „Debiut". To popowy album z piosenkami, ale tak dziwnymi, że aż trudno je opisać.

Reklama
Reklama

Rok temu Mozil wydał CD „Pop" z utworami w podobnej stylistyce będącej mieszanką folku, wodewilu, rocka, kabaretu. Teraz muzyk chce wydać koncertowe DVD i przygotować album z piosenkami do wierszy... Czesława Miłosza. Plany ambitne, miejmy nadzieję, że nie przeszkodzi w ich realizacji praca Czesława w jury komercyjnego telewizyjnego programu „X-Factor".

A Lao Che to wciąż nieco niedoceniana w mediach niesamowita rockowa grupa, która udowadnia, że rock to nie tylko naiwne piosenki o miłości, protestsongi czy kawałki o niczym. Inteligentne, czasami sarkastyczne teksty, kapitalny warsztat oraz niepowtarzalny, charyzmatyczny wokalista Hubert „Spięty" Dobaczewski udowadniają, że rock może być sztuką nie tylko dla zbuntowanych nastolatków.

Wywodzący się z płockiej formacji Koli zespół najpierw zaszokował wszystkich albumem „Powstanie warszawskie" (choć już trzy lata wcześniej, w 2002 roku, wydał mroczną płytę „Gusła" nawiązującą do naszej dawnej historii i kultury Słowian). A w ubiegłym sezonie ukazało się CD „Prąd stały/Prąd zmienny" – rewelacyjne, jedno z najlepszych polskich rockowych wydawnictw pierwszej dekady XXI wieku.

Lao Che i Czesław Śpiewa, Palladium, Warszawa, ul. Złota 9, bilety: 60 – 70 zł, rezerwacje: tel. 22 822 87 02, piątek (4.03), godz. 19

 

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama