Na dziewięciu filarach zmieściły się i warszawska Syrenka – z afrykańską maską zamiast głowy, i krzyż reprezentujący wolną Białoruś oraz symbol protestu przeciwko rytualnemu obrzezaniu kobiet w Afryce. Przy zbiegu ulic Kondratowicza i Chodeckiej w parku Bródnowskim wyrosła kolejna społeczno-artystyczna instalacja.

Obok Pawła Althamera główną rolę w jej tworzeniu odegrał artysta z Mali Youssouf Dara.

– To toguna, czyli miejsce, gdzie spotyka się starszyzna afrykańskiego plemienia Dogonów. W Mali kobiety nie mają tam wstępu, ale my zmieniamy zasady – śmieje się Daria Giwer, autorka niektórych rzeźb na filarach.

– Dla nas takie miejsce jest święte – dodaje Youssouf Dara, który pochodzi z plemienia Dogonów, wierzących w to, że są potomkami przybyszów z... kosmosu.

Co na to mieszkańcy?

– W parku powinno być więcej takich miejsc, tu można sobie przyjść i posiedzieć – oceniła Maria Wrońska.

Pani Alfredzie też się podoba. – Ta rzeźba coś symbolizuje. Dźwiga Polskę, tak mi się ta strzecha kojarzy – mówi emerytka.

– To kolejne dzieło w naszym Parku Rzeźby. Mam nadzieję, że zachęci mieszkańców do większego zaangażowania w życie dzielnicy – mówi Hanna Nowak-Radziejowska z Urzędu Dzielnicy Targówek, który jest głównym organizatorem przedsięwzięcia. Realizacja kosztowała 70 tys. zł. Otwarcie w sobotę o godz. 16.

Czytaj w życiuwarszawy.pl