Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powstała unikatową kolekcję BMW Art Cars w Monachium.
- Na czym polegał artystyczny zamysł, który skłonił Andy’ego Warhola do ręcznego malowania modelu BMW M1.
- Które z kultowych modeli, poza rolą eksponatów, sprawdziły się na legendarnym torze wyścigowym Le Mans.
- W jaki sposób najnowsze projekty kolekcji łączą sztukę ze zrównoważonym rozwojem i społeczną odpowiedzialnością.
Wśród modeli udowadniających, że sztukę i motoryzację wiele łączy, znajdują się dzieła m.in. Alexandra Caldera, Franka Stelli, Roya Lichtensteina, Andy Warhola, Jeffa Koonsa. To nie są egzemplarze na sprzedaż, a wyłącznie kolekcjonerskie, wyprodukowane i należące do koncernu.
Wcześniej artystyczne samochody były pokazywane pojedynczo lub po kilka wybranych w 30 krajach świata. Obecna wystawa kończy więc zarazem BMW Art Car World Tour.
Od Caldera do Warhola
Początek kolekcji BMW dało w 1975 roku wyścigowe BMW 3.0 CSL, przekształcone w dzieło sztuki przez Alexandra Caldera
Początek kolekcji dało w 1975 roku wyścigowe BMW 3.0 CSL, przekształcone w dzieło sztuki przez Alexandra Caldera, wyjątkowego rzeźbiarza, któremu światową sławę przyniosły abstrakcyjne konstrukcje kinetyczne, zwane mobilami. Jego BMW powstało na zaproszenie Hervé Poulaina, francuskiego kierowcy wyścigowego i marszanda oraz Jochena Neerpascha, wówczas szefa BMW Motorsport. Artysta ożywił wyścigowy model czerwono-żółto-niebiesko-białymi kolorami, które wspaniale współgrały z dynamiką ruchu. Samochód wziął udział w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1975 roku i zyskał szeroki rozgłos. Jak relacjonował Calder: „Cała prasa – nie tylko artystyczna, ale i sportowa – wybrała nasz samochód na swojego faworyta w Le Mans, ponieważ był piękny wizualnie, zabawny, a przez to niezwykle wydajny. Wyobrażacie to sobie?!” ( Przy okazji przypominamy, że w Fondation Louis Vuitton w Paryżu trwa do 16 sierpnia wielka retrospektywa: „Calder. Marzenia w równowadze”).
W Monachium po raz pierwszy można zobaczyć całą kolekcje BMW Art Cars, zaprojektowaną przez wielkich artystów.
Kultowym dziełem w kolekcji BMW Art Cars stał się także projekt Andy Warhola z 1979 roku. Pionier pop-artu przedłożył w nim ponad serigraficzne multiplikacje malarskie pociągnięcia pędzla na unikatowym obiekcie.
BMW M1 Andy Warhola
Podczas spotkania z mediami Walter Maurer – były wykładowca w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, zaangażowany w realizacje wielu projektów BMW Art Cars jako specjalista ds. lakiernictwa wspomina: – Wymieszałem dla niego wszystkie kolory, wybrałem pędzle, duże markery, a potem on zaczął malować. I po 28 minutach jego BMW było gotowe.
O ile początkowo introwertyczny Warhol zdawał się nie przejawiać żadnych emocji, to po ukończonej pracy nad modelem BMW M1, można było zobaczyć na jego twarzy uśmiech.
Abstrakcyjno-ekspresjonistyczny gest Warhola podczas tej pracy przypominał malarskie akcje Jacksona Pollocka, z tym, że w lakierni BMW Warhol nie używał farb olejnych, ale szybko schnących na bazie polimerów. Jak sam mówił: „Starałem się wiernie przedstawić prędkość. Jeśli samochód jest naprawdę szybki, wszystkie kontury i kolory stają się rozmyte”.
Widza, patrzącego nawet po latach na efekt jego pracy, zaskakują wyraziste ręczne pociągnięcia pędzlem Warhola po karoserii, zadrapania odwróconym trzonkiem, a nawet odciski jego palców, co daje wrażenie autentycznego bezpośredniego udziału artysty w tworzeniu.
I ten samochód uczestniczył w wyścigu w Le Mans. Prowadzony w ulewnych deszczach przez Hervé Poulaina, Manfreda Winckelhocka i Marcela Mignot zajął szóste miejsce.
Lata 70. 80. i 90. Stella, Lichtenstein, Rauschenberg, Hockney
Niezapomniane wrażenie z samochodów artystycznych powstałych w latach 70. wywierają także projekty Franka Stelli i Roya Lichtensteina.
Malarz i grafik Frank Stella, odwołując się do minimalizmu i abstrakcyjnej geometrii na wyścigowe BMW 3.0 CSL przeniósł w 1976 roku wzór siatki przypominający ten z papieru milimetrowego. Odtworzenie jej na karoserii wymagało żmudnej precyzyjnej pracy – godzin ryzowania z użyciem linijki.
Z kolei w 1977 roku Roy Lichtenstein, jeden z głównych twórców amerykańskiego pop artu, pokrył BMW 320 charakterystycznymi dla swojej sztuki kropkami, a na drzwiach dodał z jednej strony wschodzące, a z drugiej zachodzące słońce.
Thomas Girst, szef BMW Group od spraw kulturalnych, oprowadzający w trakcie jubileuszowego wernisażu publiczność mówił: – Dla nas ważną i naczelną zasadą jest swoboda twórcza artysty, z którym współpracujemy. Wielcy artyści potrzebują swobody, aby tworzyć wspaniałe, niesamowite dzieła sztuki. Tej swobody potrzebują też nasi inżynierowie i projektanci, aby tworzyć świetne rozwiązania na dziś i na jutro. I w tym miejscu obie strony się spotykają.
W latach 80. powstał czarno-biały wyłącznie wystawowy projekt Roberta Rauschenberga, który BMW 635 CSi zamienił w kolażowe dzieło (1986), łączące odwołania do obrazów i fotografii w historii sztuki oraz do życia codziennego, m.in. znalazła się na nim „Odaliska” Ingresa i portret młodego mężczyzny Angolo Bronzino oraz własne fotografie Rauschenberga drzew i traw.
BMW 850 CSI Davida Hockneya
A David Hockney w 1995 r. na karoserię BMW 850 CSI (także tylko wersja wystawowa) żartobliwie przeniósł wnętrze samochodu z kierowcą i wizerunkiem swojego jamnika na tylnym siedzeniu i dodał trochę zieleni, symbolizującej mijany w czasie jazdy pejzaż.
Lodowa instalacja Eliassona
Najdziwniejsze dzieło Olafura Eliassona jest właściwie artystyczną instalacją, inspirowaną prototypem samochodu napędzanego wodorem – pojazdem badawczym BMW H2R, który był dowodem, że wodór może zastąpić konwencjonalne paliwa. Aby zobaczyć instalację, zastępującą nadwozie samochodu, trzeba wejść do osobnego pomieszczenia, które przypomina wnętrze zamrażarki. W upalny dzień nagła zmiana warunków klimatycznych może być szokiem, jakbyśmy nieoczekiwanie wylądowali na biegunie.
Instalacja Olafura Eliassona
Dwutonowa półkolista metalowa struktura stworzona przez artystę wygląda jak podświetlona skorupa pokryta grubą warstwą lodu, która ma pobudzać do refleksji na temat zrównoważonego rozwoju i ekologicznej odpowiedzialności oraz udziału w nich motoryzacji.
Od Jeffa Koonsa do Julie Mehretu
Moim faworytem na wystawie w BMW Welt jest projekt Jeffa Koonsa z 2010 roku, bo jego żywiołowa malarska kolorystyka nawiązuje do wizualnych wrażeń, wywoływanych przez sportowe samochody pędzące w zawrotnym tempie. Komputerowo dopracowane dynamiczne linie na karoserii zdają się
śmigać w ruchu. Ten samochód jest równie efektowny podczas jazdy, jak i stojąc. Kipi energią i mocą zgodnie z intencją artysty, mówiącego, że „Kiedy samochód stoi zaparkowany i ktoś obchodzi go dookoła, patrząc na niego, powinien wyczuć, ile energii potrzebuje, by się poruszać…”.
Na życzenie artysty BMW M3 GT2 ma numer startowy 79 dla podkreślenia, że kontynuuje idee Andy Warhola. Jego światowa premiera odbyła się w paryskim Centrum Pompidou, a dziesięć dni później wystartował w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.
Dodajmy, że Koons nie chciał honorarium i w końcu wartość dwóch samochodów BMW, które otrzymał od BMW, przekazał rodzinnej fundacji na rzecz dzieci.
Autorką najnowszego projektu BMW Art Cars jest Julie Mehretu (artystkę, pracującą dziś w Nowym Jorku, odnowicielkę abstrakcji zaangażowanej poprzez którą komentuje współczesne polityczne i społeczne problemy, mogliśmy niedawno poznać na wielkiej wystawie w MSN w Warszawie). Sportowy samochód BMW M Hybrid V8 w 1924 roku przekształciła w dzieło sztuki, łącząc grafikę i malarstwo zgodnie ze swą deklaracją: „Uwielbiam oddziaływanie dwóch rzeczy: sportów motoryzacyjnych i obiektu estetycznego, jakim jest samochód. Może być przestrzenią, w której uczestniczy malarstwo, sztuka konceptualna i estetyka.” Jednak i tym razem nie zrezygnowała z podjęcia równolegle społecznej inicjatywy, organizując cykl warsztatów dla filmowców z Afryki i diaspory afrykańskiej. To był warunek jej udziału w projekcie BMW.
Czytaj więcej
„Nabiści" – nowa wakacyjna wystawa w Łazienkach Królewskich ma wymiar europejski. Prezentuje bisko sto dzieł artystów, takich, jak Maurice Denis, P...
Ikoniczna architektura
Budynek BMW Welt jest ikonicznym dziełem architektury
Centrum wystawowe BMW Welt w Monachium również samo w sobie warte odwiedzenia. To oszałamiające dzieło architektury zaprojektowane przez pracownię Coop Himmelb(l)au z Wiednia otwarte zostało w 2007 roku. Rocznie BMW Welt zwiedza 2 miliony osób.
Futurystyczny budynek ze stali i szkła uznano za architektoniczną ikonę XXI wieku. Spiralna konstrukcja na ukośnych podporach wieńczy dach o kształcie chmury. Wewnątrz rozległa przestrzeń wystawowo-eventowa przypomina urozmaicony zmienny pejzaż. Jest tu dość miejsca na różne pokazy, interaktywne rozrywki (np. projektowanie przez odwiedzających własnego modelu BMW), restauracje, bary oraz na salon sprzedaży.
Wewnątrz BMW Welt przypomina zmienny pejzaż
BMW Welt jest jedną z trzech części kompleksu należącego do BMW. Betonowa kładka łączy go z usytuowanym naprzeciwko BMW Museum działające od 1973 roku i unowocześnionym po 2000 roku. Potężne muzeum opowiada o historii firmy i zaprasza na najnowszą wystawę „Belle Macchine. Włoski design motoryzacyjny w BMW” z cudami motoryzacji w efektownej aranżacji panoramicznych pejzaży Giorgio di Chirico przeniesionych na ekrany.
Architektonicznie budynek Muzeum ma formę krągłego pucharu czy misy, przez co żartobliwie bywa nazywany „miską na sałatkę”. Za Muzeum strzela w niebo wysoki czterocylindryczny wieżowiec (w sposób oczywisty narzucający skojarzenie z silnikiem czterocylindrowym), który jest główną siedzibą koncernu, znajdującego się w północnej części Monachium w sąsiedztwie Parku Olimpijskiego.
Autorem konceptu obydwu budynków był austriacki architekt Karl Schwanzer; oba powstały w latach 70.
Wystawa BMW ART CARS – 20 ARTISTS, 50 YEARS OF INNOVATION. REUNITED AT BMW WELT jest czynna w BMW Welt w Monachium do 31 sierpnia, wstęp wolny.
Czytaj więcej
Wśród najgłośniejszych wystaw tego lata - w Londynie, Paryżu, Kolonii, Wenecji - dominują artystki – ikony sztuki XX i XXI wieku.