Korespondencja ze Sztokholmu
- W sali koncertowej Berwaldshallen, siedzibie naszego festiwalu zagra Orkiestra Symfoniczna NFM z Wrocławia i bardzo się z tego cieszymy - mówi "Rzeczpospolitej" dyrektor Michael Tydén. - Z orkiestrą współpracował były dyrektor artystyczny chóru Szwedzkiego Radia, Estończyk, Tonu Kaljuste, który chciał żebyśmy sprowadzili do nas wrocławskich muzyków. Taka forma współdzialania to najważniejszy cel festiwalu - stworzyć platformę porozumienia między ludźmi różnych nacji, a wówczas muzyka staje się instrumentem komunikacji.
Wrocławski zespół powstał po drugiej wojnie i inspirują go muzyczne tradycje miasta. Orkiestra wykona utwory "w hołdzie 80-letniej legendzie i przyszłemu klasykowi" - estońskiemu kompozytorowi Arvo Pärtowi. Koncert ten będzie bezpośrednio transmitowany w te Euroradio Summer Festivals, EBU.
- Współpraca z Polską trwa od lat. W Berwalldshallen występowala dwukrotnie orkiestra symfoniczna Sinfonia Varsovia - mówi "Rzeczpospolitej" producentka Kajsa Hallhagen. W 2008 r. symfonicy wykonali utwor Krzysztofa Pendereckiego pod jego batutą. Rok później orkiestrą w Berwalldhallen dyrygowal Jacek Kasprzyk.
Sztokholmska publiczność miała też okazję po raz pierwszy poznać cztery lata temu I, Culture Orchestrę. Realizacja wszystkich projektów z udziałem polskich muzyków stała się możliwa dzięki zaangażowaniu Instytutu Polskiego w Sztokholmie i Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie.
W tym roku, podobnie jak w poprzednich, na festiwalu nie zabraknie rosyjskiego dyrygenta Walerija Giergiewa z Teatru Maryjskiego w Petersburgu, za co organizatorzy byli krytykowani. Giergiew niejednokrotnie bowiem deklarował poparcie dla rosyjskiego prezydenta po inwazji Osetii Południowej w Gruzji i anektowaniu Krymu.
W ubieglym roku grupa osób demonstrowała przed Berwalldhallen z plakatami "Giergiew gra według nut Putina". Kierownictwo festiwalu otrzymało też maile z protestami.
- Walerij Giergiew jest jednym z współzałożycieli festiwalu, razem ze mną i Esa-Pekką Salonenem - tłumaczy dyrektor Tydén. Jesteśmy radzi, że Walerij Giergiew jest z nami na każdej edycji festiwalu i ani Metropolitan Opera, ani La Scala, Wiedeń czy London nie odmówiły z nim współpracy. To dla nas niezwykle ważna postać i dyskurs, który się pojawia co roku wokół jego osoby nie buduje mostów - argumentuje
Jednocześnie podkreśla, ze festiwal nie jest organizacją polityczną, tylko koncentruje się na problemach ekologii Baltyku. Dąży do znalezienia rozwiązań w kwestii ochrony srodowiska ponad barierami narodowymi, pokoleniowymi i biznesowymi. Dlatego ważne jest prowadzenie dialogu.
Jednym z wątków imprezy będzie uczczenie twórczości Piotra Czajkowskiego, Carla Nielsena, Jeana Sibeliusa i Arvo Pärt'a. Na finał festiwalu wykonane zostanie oratorium "Gurrelieder" austriackiego kompozytora Arnolda Schönberga z udziałem 300 artystów.