- Dziwi nas, że co roku zapowiadamy szczegółowe kontrole i obecność psów wyszkolonych do tropienia narkotyków, a mimo to za każdym razem znajdzie się kilkadziesiąt osób, które wnoszą na teren Spodka niedozwolone substancje - powiedział Piotr Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji.

Od zeszłego roku, gdy zatrzymano 49 osób, organizatorzy Mayday współpracują ze służbami, które na co dzień zajmują się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Był to efekt zgonów z przedawkowania, do których dochodziło podczas poprzednich edycji festiwalu.

Przez całą noc wśród bawiących się, obok wynajętych przez organizatorów ochroniarzy, pracowało kilkudziesięciu policjantów oraz celników w mundurach i po cywilu, a także kilka specjalnie przeszkolonych psów. Prócz kontroli przy wejściu, sprawdzane były też podejrzanie zachowujące się osoby wewnątrz hali.

Zatrzymano 42 uczestników festiwalu, przy których znaleziono 120 tabletek extasy i kilkadziesiąt gramów amfetaminy, marihuany i haszyszu. W większości dwudziestoparoletnim osobom, które do Katowic przyjechały z całej Polski, przedstawiono zarzuty posiadania narkotyków. Większość zatrzymanych zwolniono do domu, tylko cztery pijane osoby trafiły do policyjnego aresztu.

Policjanci podkreślają, że impreza poza tymi przypadkami upłynęła spokojnie, a zdecydowana większość uczestników świetnie się bawiła. Festiwal Mayday odbył się w katowickim Spodku po raz ósmy. Przez blisko szesnaście godzin dla kilkutysięcznej publiczności grali didżeje z Polski i zagranicy.

Prócz pomysłodawcy imprezy - berlińskiego didżeja Westbama - jako gwiazdy wystąpili m.in. Sven V%E4th, Chris Liebing, Cari Lekebusch, a także Roberta Natus, Amok, Pet Duo, Renato Cohen czy Menno de Jong. Polską scenę techno reprezentowali didżeje: Carla Roca, Greg Access, Jay Bae, Peru, Ninja i 3 Channels.

Impreza narodziła się w 1991 r. w Niemczech. Zgodnie z konwencją gatunku muzyki techno jej uczestnicy od lat przebierają się w wymyślne stroje; stali bywalcy narzekają jednak, że coraz więcej osób rezygnuje z tego zwyczaju na rzecz zwyczajnych ubrań. Oprócz niemieckiej i polskiej, Mayday ma również swoje edycje na Węgrzech, w Rosji i Belgii.