– Święta to czas sprzyjający pokazaniu się od innej strony, tej bardziej ludzkiej. Chcemy udowodnić, że potrafimy nie tylko ścierać się poglądowo na posiedzeniach rady miasta – mówi autorka pomysłu Katarzyna Munio (PO).
Dlatego w sobotę na pl. Zamkowym podczas inauguracji sezonu bożonarodzeniowego radni otworzą stoisko z pysznościami. Będą częstować warszawiaków własnoręcznie zrobionymi łakociami. Rada Warszawy ma zarezerwowane cztery stoły w Bramie Zegarowej przy Zamku Królewskim.
– Zapraszam na kutię Marysi Szreder (PO), tiramisu Zosi Trębickiej (PO), tort czekoladowy dyrektor Basi Krawczyk, no i oczywiście na moje pierniczki. Liczę, że koledzy i koleżanki z rady jeszcze się zmobilizują – wymienia, śmiejąc się, Munio.
Sobotnia feta zacznie się o godz. 17. Wtedy Hanna Gronkiewicz-Waltz zapali lampki na choince. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że pani prezydent też zamierza coś upichcić.
Wszystkie kluby radnych bardzo entuzjastycznie podeszły do propozycji koleżanki z Platformy.
– Bardzo fajny, świąteczny pomysł. Czy zamierzam coś przygotować? Rada jest bardzo sfeminizowana, więc zdaję się na kuchnię i pomysły koleżanek – śmieje się przewodniczący Klubu PiS Marek Makuch.
– Ostatni raz piekłem ciasto jako dzieciak z programem „5, 10, 15”. Nie sądzę, aby ktokolwiek chciał jeść to, co teraz bym upiekł, ale chętnie pomogę organizacyjnie – tłumaczy się jego klubowy kolega Maciej Maciejowski.
Lepiej poszło z mężczyznami z Klubu Lewicy i Demokratów. – Na pewno przygotuję tort dziadka, tzn. bezowo-kawowy – chwali się Andrzej Golimont, a przewodniczący klubu Tomasz Sybilski obiecuje: – Kogoś jeszcze oddelegujemy do gotowania, żeby Andrzej nie czuł się samotny.
Profesjonalnie do tematu podeszły kobiety.
– Kutia będzie tradycyjna. Przepis zaczerpnięty z rodzinnej książki kucharskiej mojej babci, sprzed wojny – tłumaczy Maria Szreder (PO) i obiecuje, że chętnie udostępni go zainteresowanym.