Reklama

Awangarda demokratyczna i tania

Otwarcie Top Shop. Angielska marka otwiera jutro pierwszy sklep w Warszawie. Kate Moss jest jej twarzą i firmuje swoje kolekcje

Aktualizacja: 23.10.2008 14:10 Publikacja: 23.10.2008 02:06

Awangarda demokratyczna i tania

Foto: topshop.com

W Londynie faux pas w modzie nie istnieje. Odwaga, humor i pomysłowość żyją tu w zgodzie z tym, co tradycyjne. Z importu mody wyspiarskiej mamy już w Polsce to‚ co uchodzi za jej bardziej konserwatywną linię – Marksa & Spencera i C&A. Wprawdzie w czasach własności międzynarodowej trudno się połapać‚ co jest czyje‚ ale oba te sklepy uważane są za tradycyjnie angielskie.

Czas na trochę awangardy. Jutro w Warszawie otwarcie Top Shopu‚ sklepu z najnowszą modą. Przyjemność premiery Warszawa dzieli z Nowym Jorkiem‚ gdzie pierwszy sklep zadebiutuje w Soho w listopadzie. 350 m kwadratowych powierzchni w Złotych Tarasach wydaje się kawalerką w porównaniu z pięciopiętrowym salonem na Oxford Street w Londynie‚ który ma 8500 metrów kwadratowych i zatrudnia 600 pracowników. Ale cieszmy się. Bo ani Paryż, ani Mediolan nie mają jeszcze Top Shopu. Francuzi i Włosi bohatersko i skutecznie odpierają inwazję wyspiarskiej mody.

Na otwarcie miała przyjechać Kate Moss‚ ale organizatorom nie udało się wyżebrać wolnego dnia w kalendarzu gwiazdy. Osobiście uważam że strata jest niewielka‚ chociaż zapewne przyjazd tej zmanierowanej modelki zadziałałby medialnie jak mało co. Od 2007 roku podpisuje ona w TS niewielkie własne kolekcje‚ które są wielkim sukcesem handlowym. Podejrzewam‚ że gdyby podpisała worek na cebulę‚ także byłby hitem. Na otarcie łez dostaniemy Yvana Rodica‚ fotografa i łowcę trendów, który będzie przemierzał stolicę w poszukiwaniu fajnie ubranych dziewczyn‚ a jak już je upoluje‚ każdej wręczy zaproszenia na VIP party.

Przy naszych zarobkach Top Shop‚ z założenia sklep tani‚ będzie droższy niż w Anglii. Tym bardziej że chodzi tu o klienta młodego‚ od 14. do 30. roku życia‚ najbardziej zapatrzonego w trendy‚ ale też niedysponującego dużym budżetem.

[wyimek]Francuzki w Londynie wcale nie do Harrodsa kierują pierwsze kroki. Każdy lubi kupić tanio. Zwłaszcza bogaty[/wyimek]

Reklama
Reklama

Czy będzie to kolejna sieciówka jak H&M‚ Zara? Niewątpliwie sukces swój TS zawdzięcza fenomenowi fast fashion‚ zjawisku ostatnich dziesieciu lat. To szybki obieg tanich ubrań szytych przeważnie w Chinach‚ modnych jeden sezon. System‚ w którym każda nowość wybiegu światowych kreatorów tego samego dnia trafia do Internetu. I od razu zręczni „interpretatorzy” przystępują do sporządzania komercyjnej soft wersji‚ która jest bardzo zbliżona do pierwowzoru. Ta soft wersja sprzedaje się w tysiącach egzemplarzy, od Singapuru po Honolulu.

Tak postępuje Zara. Droga od wybiegu do półek sklepowych trwa nawet trzy tygodnie. Top Shop z „kopiami” też miał kłopoty. W 2007 roku oskarżono go o skopiowanie sukienki See by domu mody Chloe. Model zaraz wycofano. W tym roku sukienka w kwiatki z letniej kolekcji okazała się podejrzanie podobna do oryginału z Balenciagi autorstwa Nicolasa Ghesquiere.

Nie ma co się dziwić. Moda chce być demokratyczna. 98 procent ludzi na świecie nie stać na to‚ co pokazują Prada‚ Dior‚ Chanel. Francuzki i Amerykanki w Londynie nie do Harrodsa kierują pierwsze kroki. Każdy lubi kupić tanio. Zwłaszcza bogaty.

Sir Philip Greene, właściciel Top Shopu, jest siódmy na liście najbogatszych dziennika „Times”‚ z majątkiem szacowanym na pięć miliardów funtów (30 mld złotych). Pan Greene ma plany ekspansji: 100 sklepów na świecie w ciągu kilku lat. Najbliższe w Indiach‚ Hongkongu‚ Chinach. Jest jednak nie tylko twardym biznesmenem. Co sezon jego fundacja przeznacza milion funtów dla młodych projektantów. Wypromowała tak znane nazwiska jak Alexander McQueen‚ Sophia Kokosalaki‚ Christopher Kane‚ Jonathan Saunders.

Jednym z beneficjentów fundacji był młody Polak Krzysztof Stróżyna‚ absolwent Central Saint Martins College‚ który otrzymał nagrodę New Generation.

Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama