Reklama

Pies sparaliżował nowojorskie lotnisko

14-miesięczny psiak jednej z pasażerek, który biegał po pasie startowym oraz ganiający go na czworakach pracownicy obsługi, wstrzymali ruch samolotów lotniska LaGuardia w Nowym Jorku

Aktualizacja: 28.04.2012 09:40 Publikacja: 27.04.2012 21:19

Byrdie na pasie startowym

Byrdie na pasie startowym

Foto: AFP

Byrdie uciekł z klatki, gdy obsługa lotniska chciała zapakować go do samolotu. Ważący 13 kilogramów rozbrykany pies gończy nie był co prawda agresywny, ale próbującym go złapać pracownikom dał niezły wycisk. Imali się różnych sposobów, by go dopaść. Prosili. Ganiali. Starali się nawet uspokoić psiaka, podchodząc do niego na czworakach. Wszystko na nic.

W końcu, po kilku minutach gonitwy, sfrustrowani członkowie obsługi lotniska uznali swoją porażkę i odnaleźli 26-letnią właścicielkę psiaka, która nie wiedząc o problemach swego pupila, spokojnie czekała na opóźniony start do Memphis.

Zawieziono ją w miejsce, gdzie pies czekał już otoczony przez pracowników, którzy nie chcieli dopuścić do tego, by sympatyczny futrzak został wciągnięty do silników stojących w pobliżu odrzutowców.

- Byłam zdziwiona, że zdołał dobiec tak daleko, ponieważ samochodem było to dobrych kilka chwil jazdy -  opowiadała Austin Varner w rozmowie z reporterem dziennika The New York Post.

Reklama
Reklama

Na widok swojej pani Byrdie natychmiast do niej przybiegł. Został zamknięty w klatce, którą dodatkowo zabezpieczono. Piesek i jego właścicielka wystartowali w końcu z Nowego Jorku z dwudziestominutowym opóźnieniem.

Kultura
To będzie długi taneczny weekend w Warszawie
Kultura
„Sylwester z Dwójką” najpopularniejszą imprezą. Cztery miliony osób wzniosło toast z TVP
Kultura
Nagroda Turnera dla artystki w spektrum autyzmu. Dzięki Nnenie pęknie szklany sufit?
Kultura
Waldemar Dąbrowski znowu na czele Opery, tym razem w Szczecinie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama