W  tym roku 51. Muzyczny Festiwal w Łańcucie rozpocznie się w nietypowym miejscu, bo na Zamku Królewskim w Warszawie 13 maja koncertem „Na skrzydłach muzyki". To tylko prolog festiwalu pomyślany jako promocja skierowana do warszawskich melomanów i krytyków muzycznych.

Zaprezentują się Orkiestra Kameralna Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Vladimira Kiradjeva oraz skrzypek Konstanty Andrzej Kulka i Tomasz Strahl na wiolonczeli. Prawdziwe święto wielbicieli łańcuckiego festiwalu rozpocznie się w sobotę 19 maja koncertem plenerowym w parku przed Muzeum – Zamek w Łańcucie. W krainę opery, operetki i musicalu wprowadzi Kazimierz Kowalski, a wystąpi Orkiestra Filharmonii Lwowskiej z udziałem Vadima Brodskiego.

Tradycję plenerowych koncertów inaugurujących festiwal i dostępnych dla kilku tysięcy widzów wprowadziła dyrektor Marta Wierzbieniec. Dla organizatorów to ogromne wyzwanie organizacyjne, a także niepokój... o pogodę.

Szczegółowy program 51. Muzycznego Festiwalu na stronie czwartej, a my szerzej przedstawiamy dwie gwiazdy tegorocznego festiwalu: pianistkę Yuliannę Avdeevą i organistę Camerona Carpentera.

Zaskakująca laureatka

27-letnia Rosjanka Yulianna Avdeeva to zwyciężczyni XVI Konkursu Chopinowskiego w Warszawie w 2010 roku. Ta wygrana była dla wielu zaskoczeniem, bo wśród faworytów wymieniano kilku innych pianistów. Minister kultury Bogdan Zdrojewski tak wówczas komentował decyzję jury: – Fenomenalny konkurs, z osobowościami, zwrotami, a także od czasu do czasu zaskakującymi wynikami – mówił.

Dla Avdeevej Konkurs Chopinowski był 13. wygranym pianistycznym turniejem. Jest m.in. tryumfatorką LXI Konkursu w Genewie w Szwajcarii (2006) i Konkursu im. Carla Czernego w Pradze (1997), zdobyła Grand Prix I Ogólnorosyjskiego Otwartego Konkursu „New Names" w Moskwie (2000) i I nagrodę w XII Konkursie „A.M.A. Calabria" we Włoszech (2002).

Naukę gry na fortepianie rozpoczęła w wieku lat pięciu w Szkole Muzycznej im. Gniesinych w Moskwie pod kierunkiem Eleny Ivanovej, z którą pracowała do 2003 roku. Obecnie studiuje w Rosyjskiej Akademii Muzyki im. Gniesinych w klasie prof. Vladimira Troppa. Jednocześnie kształci się w Hochschule für Musik und Theater w Zurychu (Szwajcaria), gdzie od października 2006 roku jest asystentką prof. Konstantina Scherbakova. Od 2008 roku studiuje w prestiżowej Międzynarodowej Akademii Pianistycznej Lake Como.

Pianistka koncertowała w Moskwie, w wielu innych miastach Rosji oraz kilkudziesięciu krajach, m.in. w Austrii, Wielkiej Brytanii, USA, we Francji, w Niemczech, Izraelu, Belgii, Japonii, Grecji, we Włoszech i w południowej Afryce. Występowała w słynnych salach, jak choćby Bösendorfer-Saal w Wiedniu czy Barbican Center w Londynie. W swoim repertuarze ma utwory od baroku po XX wiek.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

W sali balowej Muzeum – Zamek w Łańcucie wystąpi we wtorek 22 maja.

Organista w dżinsach z cekinami

To z pewnością będzie jedno z największych wydarzeń tegorocznego festiwalu. Koncert Camerona Carpentera, który zagra na zabytkowych organach w Bazylice oo. Bernardynów w Leżajsku, będzie jego pierwszym występem przed polską publicznością. Szkoda, że na żywo usłyszy i obejrzy go zaledwie kilkaset osób.

Amerykański wirtuoz organów, jako pierwszy organista w historii, otrzymał nominację do nagrody Grammy. 31-letni artysta potrafi zagrać nogami arcytrudne partie z repertuaru pianistycznego, których niejednemu pianiście nie udaje się wygrać palcami.

Krytycy muzyczni na całym świecie zachwycają się jego talentem i niezwykłą osobowością. Nie przypomina typowego organisty. Ubrany jest zwykle w modne ciuchy młodzieżowe: białe dżinsy i T-shirt ozdobiony cekinami. I te glamrockowe stroje w zderzeniu z zabytkowymi organami jednych zachwycają, innych szokują.

Jeden z najbardziej znanych amerykańskich ekspertów od gry na organach John Weaver powiedział o Carpenterze: „To jeden z najbardziej niezwykłych umysłów muzycznych na tej planecie". Sam artysta mówi o sobie skromnie, że jeszcze wiele brakuje mu do doskonałości, a swoją grą stara się popularyzować instrument, który jest zaniedbywany. Podczas każdego koncertu stara się jak najbardziej połączyć z publicznością, która najczęściej nie ma możliwości obserwowania jego gry na organach. Dlatego, jak podkreśla, organy są dla niego mostem łączącym go z publicznością, nie są celem samym w sobie, ale środkiem do celu.

Pomagać mają w tym jego zachowanie i ekstrawaganckie stroje.

Niektórzy porównują Carpentera do Liberace (Wladziu Valentino Liberace), amerykańskiego pianisty włosko-polskiego pochodzenia, który znany był z ekstrawaganckich kostiumów, biżuterii oraz kiczowatej oprawy swych występów. Carpenter odpowiada: „Porównywanie mnie do Liberace jest jak porównanie małej chatki w lesie do Empire State Building".

Cameron Carpenter w koncercie „Od Bacha do Carpentera" wystąpi w czwartek 24 maja.