1) Brak konkretów. Deklaracja podpisana w Singapurze, reklamowana przez Donalda Trumpa jako "ważna i całkiem obszerna", w istocie zawiera tylko kilka punktów, częściowo powtarzające zresztą to, co było zapowiadane już przed szczytem, np. w czasie rozmów między przywódcami obydwu Korei.

Dowiedz się więcej » Co zawiera dokument podpisany na zakończenie szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Singapurze

2) Więcej konkretów prezydent USA podał na wyjątkowej konferencji prasowej, która trwała ponad godzinę. - Sankcje wobec Korei Północnej pozostają w mocy - zapowiedział Donald Trump.

3) Bardzo istotna jest zapowiedź dotycząca wstrzymania manewrów wojskowych, prowadzonych przez armię Stanów Zjednoczonych razem z armią Korei Południowej. Tuż po szczycie z Kimem Trump rozmawiał z prezydentem Południa Moon Jae-inem, ale nie ma na razie oficjalnego stanowiska Korei Południowej w tej kwestii. Armia USA poinformowała jednak, że będzie kontynuować ćwiczenia, dopóki nie otrzyma żadnych nowych wskazówek w tej sprawie.

4) Co Donald Trump zrobi, jeśli proces pokojowy zostanie przez Koreę zatrzymany? - Myślę, że Kim zrobi te wszystkie rzeczy. Może się mylę, może stanę przed wami w ciągu sześciu miesięcy i powiem "hej, myliłem się" - stwierdził prezydent. Zapowiedział jednak, że wierzy w Kim Dzong Una.

5) Trump o więźniach z Korei Północnej: "Myślę, że dziś są jednymi z wielkich zwycięzców". Powiedział też, że bez ofiary Otto Warmbiera szczyt nie doszedł by do skutku.

Komentarz Artura Bartkiewicza » Kim, Trump i łzy Otto Warmbiera

6) Świat pozytywnie przyjmuje rozmowy Trumpa z Kimem. Gratulacje i wyrazy nadziei na postęp procesu pokojowego płyną m.in. z Chin, Japonii czy Unii Europejskiej. - Nie możemy się nie cieszyć - stwierdził z kolei wiceminister spraw zagranicznych Rosji. Iran natomiast ostrzegł Koreę przed Donaldem Trumpem, twierdząc, że amerykański prezydent może się wycofać ze wspólnej deklaracji "jeszcze zanim wróci do domu".

Przeczytaj » Iran ostrzega Kima: Trump może anulować umowę zanim doleci

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

7) Zgodnie z oświadczeniem Trumpa, Korea Północna zgodziła się "zniszczyć swoje główne miejsce testowania silników rakietowych".

8) - Kim Dzong Un to bardzo utalentowany człowiek, który bardzo kocha swój kraj - powiedział Trump reporterom tuż przed tym, jak po raz ostatni uścisnął sobie rękę z północnokoreańskim przywódcą. Pytany o łamanie praw człowieka w północnokoreańskim reżimie prezydent zapowiedział, że kwestie te będą poruszane w przyszłości.

Komentarz Bogusława Chraboty » Śniadanie z Hitlerem

9) Donald Trump wystartował do Stanów Zjednoczonych ok. godz. 13.00. Później Singapur opuścił Kim Dzong Un.

10) Obaj przywódcy byli w doskonałych nastrojach w czasie rozmów i po ich zakończeniu. - Myślę, że cały świat obserwuje tę chwilę. Wielu ludzi na świecie myśli o tym jako o scenie z filmu fantasy, science fiction - mówił Kim Dzong Un przed spotkaniem rozszerzonych delegacji. Prezydent Trump przed lunchem zażartował ze swojej figury oraz sylwetki Kima. - Dobre zdjęcie, już, wszyscy? Wyglądały ładnie, jesteśmy przystojni i szczupli? - zapytał fotografów, zaproszonych na chwilę do sali, w której odbywał się lunch.