Na początku lipca Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski procedurę w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. 

- Ze względu na brak postępów w drodze dialogu na rzecz praworządności oraz zbliżające się wdrożenie nowego systemu emerytalnego dla sędziów Sądu Najwyższego Komisja postanowiła w trybie pilnym wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Władze polskie mają miesiąc, aby odpowiedzieć na wezwanie Komisji do usunięcia uchybienia. Jednocześnie Komisja jest gotowa kontynuować z Polską dialog w sprawie praworządności, który pozostaje dla Komisji preferowanym sposobem na rozwiązanie systemowego zagrożenia dla praworządności w Polsce - poinformowała Komisja Europejska.

Dziś Polska przekazała odpowiedź w tej sprawie. Zarzuty w sprawie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym zostały odrzucone. Polska oczekuje umorzenia postępowania.

Jak tłumaczy strona polska, rozwiązania przyjęte w nowelizacji nie naruszają zasad niezawisłości. Rząd wskazał m.in., że  zgodnie z art. 180 ust. 5 Konstytucji RP istotą niezawisłości sędziowskiej jest m.in. zagwarantowanie sędziemu nieusuwalności z urzędu. Jednocześnie nie można tej przesłanki utożsamiać z zakazem określania wieku przejścia sędziów SN w stan spoczynku. Zdaniem rządu są to dwie zupełnie różne sytuacje. 

"Nie ma podstaw, by uznać, że kwestionowana przez KE nowelizacja ustawy o SN zrównująca wiek przechodzenia sędziów w stan spoczynku z powszechnym wiekiem emerytalnym naruszyła zasadę nieusuwalności sędziów" - twierdzi rząd.

Polska skrytykowała również KE za to, że dała naszemu rządowi miesiąc na odpowiedź, a zgodnie z dotychczasowym zwyczajem kraj członkowskie miały na odpowiedź dwa miesiące.