Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych poinformował, że dokonane w środę rano zatrzymanie to wynik prowadzonego śledztwa w sprawie legalności finansowania Fundacji Otwarty Dialog.

Śledczy ustalili, ze fundacja była finansowana głównie ze środków z należącej do Bartosza K. spółki SILK ROAD BIURO ANALIZ I INFORMACJI. Zatrzymany w fundacji pełnił funkcję prokurenta i członka rady a w spółce - prezesa.

Jak poinformowano, "niemal wszystkie wpływy na kontach spółki Silk Road pochodziły od fikcyjnych podmiotów zarejestrowanych w rajach podatkowych oraz od firm powiązanych kapitałowo lub osobowo z Bartoszem K.".

Ustalono również, że poprzez swoją działalność Bartosz K. "wyprał" ponad 5 mln złotych.

Dodatkowo, jak informuje Stanisław Żaryn, "Bartosz K. poświadczył nieprawdę co do wykonania przez spółkę usług konsultingowych w 46 fakturach VAT wystawionych na rzecz 11 zagranicznych przedsiębiorców na łączną kwotę około 5,3 mln zł., a także ukrywał przestępcze pochodzenie tych środków finansowych poprzez ich przelanie m.in. na rzecz Fundacji Otwarty Dialog i innych ustalonych podmiotów".

Zatrzymany usłyszał zarzut poświadczania nieprawdy i prania pieniędzy.

W rozmowie z Onetem Ludmiła Kozłowska, żona zatrzymanego, powiedziała, że firma i fundacja robiły wszystko legalnie. - Nie mieliśmy żadnych problemów z powodu naszej działalności mimo licznych kontroli, aż do momentu, kiedy zaczęliśmy wychodzić na protesty w obronie praworządności w Polsce - powiedziała.

Kozłowska została w czerwcu 2018 roku wpisana do Systemu Informacyjnego Schengen, co skutkowało natychmiastowym wydaleniem z UE. W marcu Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił postanowienie, które doprowadziło do wydalenia Kozłowskiej z Polski