Reklama
Rozwiń
Reklama

Sawicka płacze, Tusk atakuje

Podejrzewana o korupcję była posłanka Platformy Obywatelskiej szlochała wczoraj przed kamerami telewizji, a przywódca opozycji odsądzał od czci i wiary premiera oraz szefa CBA

Aktualizacja: 18.10.2007 04:55 Publikacja: 18.10.2007 04:42

Sawicka płacze, Tusk atakuje

Foto: Rzeczpospolita

Podczas konwencji PO w Białymstoku Donald Tusk nie przebierał w słowach. – Kiszczak mógłby się uczyć od panów Kaczyńskiego i Kamińskiego – mówił. – Kto chce przekonać Polaków za pomocą kłamstwa i oszczerstwa, przegrywa wybory. Tak jak Kiszczak i Jaruzelski pożegnali się z władzą, tak Kaczyński i Kamiński też się z nią pożegnają – prorokował Tusk.

– Trzeba pokazać, jak ważne są pozytywne argumenty i jak nikczemne są haki – ciągnął lider Platformy. – Kto nie ma argumentów, sięga po pałkę, policję, służby i podporządkowane media publiczne.

Wieczorem szef PO wciąż był w natarciu. W „Kropce nad i” mówił: – Premier Kaczyński będzie musiał po tych wyborach odejść z polityki. Człowiek o takich kwalifikacjach moralnych nie powinien zajmować funkcji publicznych w demokratycznym państwie.

Jednocześnie Tusk wykluczył współpracę z Kaczyńskim po wyborach.Polityczna burza rozpętała się po wtorkowym ujawnieniu taśm i filmów świadczących o skorumpowaniu byłej posłanki PO Beaty Sawickiej. Prawdziwym wstrząsem było pierwsze publiczne wystąpienie Sawickiej od czasu zatrzymania jej przez CBA. Płacząc, oskarżyła ona PiS o przygotowanie politycznej prowokacji.

– Nie uchylam się od odpowiedzialności, ale to była misternie przygotowywana od roku prowokacja, a jej kulminacja nastąpiła przed wyborami – mówiła wczoraj, szlochając przed kamerami, Sawicka. Zapewniała, że aż do spotkania z agentem Centralnego Biura Antykorupcyjnego była uczciwą osobą.

Reklama
Reklama

Niemal natychmiast zareagował premier Jarosław Kaczyński. – Platforma broni się przez płaczącą kobietę, to jest niegodne, podłe. Tonący brzytwy się chwyta – mówił na konferencji prasowej. – Tam są ludzie, którzy mówili, że się na podwórkach wychowali. To widać.

W ostry polityczny spór włączyły się też pozostałe ugrupowania. – Bardzo dokładnie zbadamy działalność CBA, tego popisowskiego dziecka – mówił szef SLD Wojciech Olejniczak. Oskarżył on Platformę, że jest współodpowiedzialna za obecną sytuację, bo zgodziła się na powołanie CBA. – Tusk to trzeci bliźniak braci Kaczyńskich, który popierał to, co było złe – mówił Olejniczak. Z kolei były premier Leszek Miller, startujący w tych wyborach z listy Samoobrony, stwierdził, że CBA stosuje „nazistowskie i bolszewickie metody”.

Socjolog Jacek Kucharczyk uważa, że nie sposób przewidzieć, jak zamieszanie wokół taśm Sawickiej wpłynie na wynik wyborczy. – Ujawnienie taśm w sprawie Kaczmarka i Krauzego przyniosło wzrost poparcia dla PiS. Jednak nie zawsze tak jest, że użycie podobnej metody daje identyczny efekt – mówi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama