Reklama

Uchylenie aresztu to nie uniewinnienie

Zwolnienie posłanki Beaty Sawickiej podejrzanej w aferze korupcyjnej na Helu nie powinno budzić kontrowersji. Mimo to prokuratura zapowiada odwołanie od decyzji sądu. Ten stwierdził, że posłanka poczeka na proces na wolności, a zatrzymanie jej w poniedziałek przez funkcjonariuszy CBA było bezzasadne.

Publikacja: 08.11.2007 17:16

Po pierwsze dlatego, że Sawicka sama publicznie zadeklarowała, że stawi się w prokuraturze z chwilą wygaśnięcia immunitetu poselskiego. Po drugie, sąd uznał, że nie ma zagrożenia matactwa z jej strony, czym uzasadniała areszt prokuratura.

– Takie obawy muszą być realne, nie potencjalne – powiedział Waldemar Inerowicz, prezes Sądu Rejonowego w Poznaniu.

Według profesora Piotra Kruszyńskiego z UW decyzja sądu jest słuszna.

– Nie należy szafować aresztami. Posłanka wykazuje wolę współpracy, a jako podejrzana nie ma jeszcze postawionych zarzutów.

Tego samego zdania jest adwokat Ryszard Kuciński. Według niego CBA było nadgorliwe. Prokuratura odpiera te zarzuty, tłumacząc, że deklaracje Sawickiej to tylko słowa. Aresztowanie odbyło się jednak na podstawie tych samych dowodów co pierwsze, jeszcze w październiku. A zgodnie z kodeksem postępowania karnego nikogo nie można dwukrotnie zatrzymać za to samo przestępstwo.

Reklama
Reklama

Na Sawickiej ciążą zarzuty podżegania do korupcji i płatnej protekcji. Grozi za to do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Podczas prowokacji CBA, przeprowadzonej w październiku tego roku, przyjęła ona od agenta podającego się za biznesmena łapówkę za ustawienie przetargu. Chodziło o sprzedaż działek na Helu. Posłankę, razem z burmistrzem Helu, zatrzymano na gorącym uczynku. Burmistrz usłyszał już zarzuty i trafił do aresztu. Sawicką chronił wtedy immunitet. Za zgodą marszałka Sejmu spędziła jednak w areszcie pięć godzin od chwili zatrzymania, aby funkcjonariusze mogli bez przeszkód przeszukać jej mieszkanie.

Zwolnienie z aresztu posłanki Sawickiej nie oznacza uniewinnienia, lecz tylko przekonanie, iż nie będzie ona przeszkadzała w śledztwie.

– Nie znam akt sprawy, więc trudno mi wyrokować, ale sądzę, że zażalenie zostanie odrzucone. Prokuratura jako strona sporu ma jednak prawo do podważenia decyzji sądu – tłumaczy w rozmowie z "Rz" adwokat Marek Łopuszański.

Jak zapowiada Andrzej Laskowski z poznańskiego biura Prokuratury Krajowej, sprawa jeszcze nie jest przesądzona.

– Mamy podstawy podtrzymać wniosek o areszt i złożymy zażalenie od decyzji sądu. Prokuratura, tak jak pierwotnie, uzasadnia ten krok zagrożeniem matactwa i wysokością wyroku, który grozi Sawickiej, gdyby zarzuty się potwierdziły.

SAD
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama