Reklama
Rozwiń
Reklama

Tajniacy w slipach pilnują plaży

Międzyzdroje wynajęły ludzi z jednostek specjalnych, by turyści w kurorcie czuli się bezpieczniej. Miasto wydaje na to 200 tys. zł miesięcznie

Publikacja: 26.08.2008 04:49

W tłumie turystów spacerujących po molo w Międzyzdrojach przechadza się dwójka umundurowanych ochroniarzy. Po dyskotekach i knajpach krążą detektywi w cywilu. Sprawdzają, czy ktoś nie sprzedaje narkotyków, inwigilują grupy przestępcze, również pod kątem terroryzmu.

Tajniacy to byli policjanci operacyjni ze Szczecina, ochroną zajmują się m.in. byli funkcjonariusze jednostek specjalnych. Co tydzień raport z ich pracy trafia na biurko burmistrza Międzyzdrojów, bo to on płaci za ich pracę: w sumie 200 tys. zł miesięcznie.

Ochroną kurortu zajmują się m.in. byli policjanci ze Szczecina i byli funkcjonariusze służb specjalnych

Choć miasto ma Straż Miejską i komisariat policji, wynajęło dodatkowo firmę ochroniarską, która ma dbać o bezpieczeństwo turystów. Firma Maritime Safety & Security ochrania Międzyzdroje od 25 lipca do końca sezonu.

– Warto zainwestować w spokój w mieście, a co za tym idzie – w komfort i bezpieczeństwo przyjezdnych, bo to nasza wizytówka – przekonuje Mateusz Flotyński, wiceburmistrz Międzyzdrojów.

Reklama
Reklama

Czy ochrona się sprawdza? – Rok w rok największym problemem byli tzw. kubkarze okradający turystów podczas gry w trzy kubki. Rzeczywiście od początku sierpnia zniknęli, nie mamy zgłoszeń – mówi młodszy inspektor Mariusz Klara, zastępca komendanta policji w Kamieniu Pomorskim, któremu podlegają Międzyzdroje.

– To my ich nękaliśmy. Jak widać, skutecznie. Liczę, że już tu nie wrócą – mówi Sebastian Kalitowski, szef Maritime Safety & Security, prywatnie były funkcjonariusz Formozy, specjalnej morskiej jednostki, która współpracuje m.in. z GROM.

Nad bezpieczeństwem w Międzyzdrojach czuwa całą dobę jego 20 ludzi. Cztery dwuosobowe umundurowane patrole zajmują się prewencją i ochroną mienia. Krążą głównie po molo i promenadzie, gdzie jest największy tłum. Część pracuje w nocy – dbają o bezpieczeństwo wokół dyskotek i pubów. – Interweniujemy średnio trzy, cztery razy w nocy – ocenia Kalitowski. – Sukcesem naszych działań jest zmniejszenie się aktów wandalizmu, chuligaństwa i pobić.

Reszta to detektywi i specjalnie wyszkoleni funkcjonariusze patrolujący brzeg i plażę, głównie na szybkiej łodzi, jakiej nie ma nawet wodna służba w Szczecinie. Ci m.in. dyscyplinują turystów szalejących na wodnych skuterach. Firma oferuje też płatną ochronę dla odwiedzających kurort VIP.

Inne miasta do pomysłu Międzyzdrojów podchodzą z rezerwą. Magdalena Bojarczuk, sekretarz Łeby: – Władzom Łeby też bardzo zależy na bezpieczeństwie, dlatego w czasie wakacji ściągane są do miasta dodatkowe siły policji.

Komendant Klara trochę zazdrości prywatnej firmie, ale rozumie cel gminy.

Reklama
Reklama

– Ja bym za te pieniądze mógł wysłać do Międzyzdrojów 100 dodatkowych policjantów, ale wiadomo, że nie mam tylu – rozkłada ręce. – Nie negowałbym takich pomysłów, ale poczekał na raport z ich pracy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama