Reklama
Rozwiń
Reklama

Wyrzucił za ślub kościelny

Generał Czesław Kiszczak, były szef MSW, jest oskarżony o dyskryminowanie milicjanta. Wczoraj rozpoczął się proces

Publikacja: 16.09.2008 05:25

– Nie było względów pozareligijnych, które uzasadniałyby zwolnienie mnie z pracy – mówił wczoraj przed Sądem Okręgowym w Warszawie Tadeusz M., były milicjant drogówki z Tucholi. Posadę stracił, kiedy ktoś doniósł jego szefom o potajemnym ślubie w kościele i księżach w rodzinie jego żony.

IPN ustalił, że rozkaz zwolnienia podpisał gen. Czesław Kiszczak, ówczesny szef MSW, i oskarżył go o przekroczenie uprawnień.

Generała w sądzie nie było. Przysłał pismo, że „nie czuje się na siłach” uczestniczyć w rozprawie. Jego nieobecność sąd uznał za nieusprawiedliwioną.

Tadeusz M. opowiadał na sali rozpraw, jak stracił pracę. – Ślub kościelny wzięliśmy w sposób konspiracyjny, wcześnie rano, poza miejscem zamieszkania – zeznawał.

Kilka miesięcy później został wezwany do wydziału kadr. – Pytali, czy to prawda, że wziąłem ślub i że w rodzinie żony jest trzech księży – relacjonował M. Potwierdził, że dwóch księży pracuje w parafiach w kraju, a jeden wśród Polonii we Francji.

Reklama
Reklama

W maju 1985 r. został zwolniony. – Po przyjściu do pracy przełożony odebrał mi broń. To był dla mnie szok – twierdził.

Zawieziono go radiowozem do Bydgoszczy na spotkanie z kilkunastoma oficerami. – Mówili, że jestem śmieciem, zdrajcą, zakałą w milicji. Naczelnik krzyczał, że jestem „szmatą i zerem” – opowiadał M.

Odwołał się do MSW, ale to nie pomogło. Napisał do samego Kiszczaka i do premiera, ale też nic nie wskórał. W końcu musiał przenieść się do innego miasta, znaleźć nową pracę.

Tadeusz M. nie wiedział, kto podpisał rozkaz zwolnienia ze służby, ponieważ go nie widział.

Sąd pytał go o oświadczenie ze stycznia 1985 r., w którym pisał m.in., że jest kandydatem na członka partii, i odcinał się od księży z rodziny żony.

„Wolałem mieszkać na 10 metrach kwadratowych niż spotykać się z tym księdzem” – zapewniał w tamtym piśmie.

Reklama
Reklama

– Musiałem się jakoś bronić – tłumaczył się z tych słów przed sądem.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama