- Chiny powiększają swoje militarne możliwości bardzo szybko i nie jesteśmy pewni, jakie są ich intencje - stwierdził Kishi.

- To budzi nasz poważny niepokój - dodał.

Przywódcy państw NATO w poniedziałek po raz pierwszy przyznali, że wzrost potęgi Chin stanowi "systemowe wyzwanie" dla Sojuszu.

Tymczasem chińska misja dyplomatyczna przy UE zapewnia, że chińska polityka obronna jest "defensywna w swojej istocie".

Kishi mówił europarlamentarzystom, że chińskie siły rakietowe, decyzja Chin, by powiększyć swój budżet obronny do czterokrotności budżetu Japonii i militaryzacja przez Chiny wysp na Morzu Południowochińskim musi być "obserwowane czujnie", aby "zachować pokój".

- Gigantycznie powiększają budżet obronny - podkreślał domagając się, by Chiny wyjaśniły dlaczego tak gwałtownie rozbudowują siły powietrzne, które obecnie są trzecimi największymi siłami powietrznymi na świecie.

Chiny mają już dziś największą marynarkę wojenną na świecie - dysponują większą liczbą okrętów nawodnych i podwodnych niż USA.

Chiny dysponują też arsenałem ponad 1 250 pocisków balistycznych i pocisków manewrujących o zasięgu od 500 km do 5,5 tys. km.