Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce umorzyła 23 października śledztwo w sprawie sprzedaży przez PAN działki na warszawskim Mokotowie.

O możliwości popełnienia przestępstwa przy tej transakcji zawiadomiło śledczych Ministerstwo Skarbu. Urzędnikom nie podobało się, że Akademia podzieliła grunt i sprzedała jego części bez przetargu osobom fizycznym, które potem otrzymały mieszkania w zbudowanym tu apartamentowcu.

Według resortu takie działania były próbą obejścia konieczności przeprowadzenia przetargu. Urzędnicy mieli też wątpliwości co do ceny – PAN sprzedała grunt za ponad 6 mln zł, czyli dwa razy mniej, niż wynikało z wyceny Ministerstwa Skarbu.

Zastrzeżenia do transakcji miała także Julia Pitera, minister ds. walki z korupcją. Domagała się m.in. od ministra skarbu Aleksandra Grada jej unieważnienia.

Wątpliwości ministrów nie podzielili ostrołęccy śledczy, którzy stwierdzili, że przedstawiciele PAN dochowali przy transakcji należytej staranności.

– Umorzenie nie jest prawomocne – mówi Andrzej Rycharski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Czy resort odwoła się od decyzji o umorzeniu? – Nie dostaliśmy jeszcze informacji z prokuratury w tej sprawie – twierdzi Maciej Wewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu.

– Trudno mi komentować postanowienie końcowe prokuratury bez zaznajomienia się z uzasadnieniem – mówi „Rz” Julia Pitera.

Umorzenie śledztwa to nie pierwsza decyzja wskazująca, że przy sprzedaży działki przez PAN nie doszło do przestępstwa. Wcześniej złamania prawa nie dopatrzyła się NIK, która w połowie roku opublikowała protokół z kontroli. Transakcję badała na wniosek Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.