Elżbieta Szumska, właścicielka nieczynnej kopalni złota w Złotym Stoku na Dolnym Śląsku, zaciera ręce. Jej podziemną trasę turystyczną w tym roku odwiedziło już ponad 150 tys. turystów. – W ubiegłym roku mieliśmy ich 140 tys., a przed nami jeszcze dwa miesiące – cieszy się.
600 m pod ziemię – do najniżej położonej trasy w Polsce, w Kopalni Soli w Kłodawie, w ubiegłym roku zjechało 22 tys. turystów. Od początku tego roku – 30 tys. A to tylko uboczna działalność zakładów, które zajmują się przede wszystkim wydobyciem soli przemysłowej. – Turystykę traktujemy jako formę promocji – wyjaśnia Julian Szałański z kopalni w Kłodawie.