Weksler, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, od wczoraj pełni funkcję dyrektora biura koordynacji programowej.
Biuro ma zostać przekształcone w główne centrum programowania telewizji, odpowiedzialne za całą koncepcję programową TVP. W praktyce będzie to oznaczać zmniejszenie kompetencji dyrektorów anten.
– Jacek Weksler będzie odpowiadał za ujednolicenie programu telewizji – mówi „Rz" Joanna Stempień-Rogalińska, rzeczniczka TVP.
Pomagać ma mu w tym Jerzy Kapuściński, który wczoraj został wicedyrektorem biura zarządu TVP. To z nim Weksler współtworzył kanał TVP Kultura. Obecnie Kapuściński jest dyrektorem Studia Filmowego Kadr.
Nieoficjalnie na Woronicza mówi się, że Weksler będzie kimś w rodzaju redaktora naczelnego telewizji z ogromnymi wpływami i przychylnością prezesa TVP Juliusza Brauna.
O jego przyjściu do telewizji wiadomo było już od kilku tygodni. Przez cały czas jednak brakowało zgody pozostałych dwóch członków zarządu: Mariana Zalewskiego (kojarzony z PSL) i Bogusława Piwowara (kojarzony z lewicą), którzy wstrzymywali nominację.
„Gazeta Wyborcza" informowała, że przejście Wekslera do TVP blokował także premier Donald Tusk, który miał się bać zarzutów, iż do telewizji trafia kolejna osoba z rządu. Ostatecznie jednak miał wyrazić zgodę. – Pan Jacek Weksler złożył dymisję z zajmowanego stanowiska, a premier tę dymisję przyjął – mówi Stempień-Rogalińska.
Nominacją tą oburzony jest Jarosław Sellin, poseł PiS, były członek KRRiT.
– Do dotychczasowych dwóch patologii mediów publicznych: upartyjnienia i komercjalizacji, Platforma dołożyła jeszcze trzecią – urządowienie TVP. To niebywałe łamanie standardów.
– Weksler pracował już w telewizji, gdzie odpowiadał za część misyjną, kierował Teatrem Telewizji, stworzył kanał TVP Kultura – odpowiada Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka Platformy.
Dwóch z trzech członków zarządu TVP to również osoby, które trafiły do telewizji z ministerstw.
Prezes Braun trafił tam z rekomendacji ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego (PO). Wcześniej w resorcie kultury pracował jako doradca generalny.
Z kolei Marian Zalewski z PSL do zarządu TVP trafił prosto ze stanowiska wiceministra rolnictwa.
Braun już jako prezes TVP na dyrektora biura zarządu i spraw korporacyjnych, czyli jednej z najistotniejszych z punktu widzenia funkcjonowania telewizji jednostek, powołał Elżbietę Ponikło, wicedyrektora biura administracyjno-budżetowego w Ministerstwie Kultury.
– Niektóre z tych osób cały czas w rozmowach z nami używają zwrotu „u was w telewizji" – opowiada „Rz" pracownik TVP. – Nic dziwnego, że większość z nas traktuje ich bardziej jak osoby „polityczne" niż „telewizyjne".