Żołnierze najsłynniejszej polskiej jednostki specjalnej wystąpią w grze „Medal of honor. Warfighter”. Pojawią się w niej obok innych jednostek tego typu, m.in. brytyjskiego SAS, amerykańskiej Navy Seals i Delty, namówionych do tego przez amerykańskiego producenta gier firmę Electronic Arts.
Zgodę na wykorzystanie wizerunku jednostki wydało MON. - W ten sposób chcemy promować Wojsko Polskie, którego częścią jest nasza jednostka - mówi „Rz” płk Piotr Gąstał, dowódca GROM. Uważa, że dzięki takiej grze część młodych ludzi podejmie decyzję o wstąpieniu do wojska. - Następnie trafią na selekcję do naszej jednostki - dodaje.
Nie bez znaczenia jest to, że naszą jednostkę do udziału w grze wskazali żołnierze z Navy Seals. Współpracowaliśmy z nimi w czasie misji w Iraku - dodaje były żołnierz GROM o pseudonimie Vinci (zastrzega swoje dane).
„Vinci” służył w GROM 13 lat, był na misjach w Zatoce Perskiej, Iraku i Afganistanie. Amerykańscy twórcy gry wykorzystali jego doświadczenie. - Pokazaliśmy używane przez nas uzbrojenie, sposób poruszania się żołnierzy, udało się odtworzyć żargon wojskowy - informuje „Vinci”.
Jak zapewniają żołnierze, nie odkryli oni jednak w wirtualnym świecie wszystkich swoich tajemnic. - Nie pokazaliśmy całego używanego przez nas sprzętu, a także taktyki działania - dodaje płk Gąstał
W grze żołnierze mają na rękawach naszywki z symbolem Polski Walczącej. - To nieregulaminowa naszywka, wykorzystywana przez żołnierzy. Długo zastanawialiśmy się, czy wykorzystywać ją w grze. Konsultowaliśmy się m. in. ze Związkiem Powstańców Warszawy. Być może młodzi ludzie, gdy zobaczą ten znak, sięgną do książek historycznych, aby dowiedzieć się czegoś o cichociemnych i powstaniu warszawskim - wskazuje płk Gąstał.
Zdaniem prof. Stanisława Mocka, rektora Collegium Civitas, promocja instytucji lub osób „jest niemożliwa bez wykorzystania nowych środków masowego komunikowania”. - Do tych nowych środków technologicznych i nowych mediów należą także gry komputerowe, które docierają do odbiorców na całym świecie. Gry o charakterze wojennym zawsze cieszyły się powodzeniem - dodaje.
Premiera „Warfightera” - za miesiąc.