Nad ranem samoloty nie lądowały na lotnisku Chopina w Warszawie. Część lotów była kierowana na inne lotniska, inne były opóźnione. Obecnie, mimo mgły, port w Warszawie, funkcjonuje zgodnie z rokładem.

Utrudnienia występowały także na innych polskich lotniskach.

Mgła nad trójmiejskim lotniskiem im. Lecha Wałęsy spowodowała, że wstrzymano przyloty i wyloty. Z Gdańska wyleciał tylko jeden samolot – do Kopenhagi.

Podobnie było w Krakowie. Loty z portu lotniczego Balice nad ranem wstrzymano. Dopiero około południa mgła powoli zaczęła się unosić, a kontrolerzy zaczęli wydawać pierwsze pozwolenia na lądowanie.

Z lotniska we w Poznaniu do południa nie wyleciał żaden samolot. Przylatujące i odlatujące samoloty były odwołane, opóźnione bądź kierowane do innych miast. - Pasażerowie, którzy mieli z Poznania odlecieć do Barcelony i Bolonii, musieli przejechać autokarami na lotnisko w Berlinie. Osoby, których przylot z Antalyi w Turcji był spodziewany w Poznaniu, również lądowały w Berlinie i dojadą do Polski autokarem - powiedziała Hanna Surma, rzecznik poznańskiego lotniska.

W Identycznej sytuacji byli pasażerowie, którzy dzisiaj rano mieli wyruszyć w podróż z lotniska we Wrocławiu.