Dyrekcja Szpitala Bielańskiego wystosowała pismo do ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego o odwołanie wszystkich zabiegów przerwania ciąży, nawet u pacjentek, które już przebywają w szpitalu.

To reakcja na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w czwartek orzekł, że przepisy zezwalające na aborcję z powodu ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu są niezgodne z konstytucją.

Wyrok ten praktycznie zakazuje legalnej aborcji w Polsce - w ubiegłym roku z tego powodu dokonano 1074 z 1100 zabiegów.

Orzeczenie TK spowodowało trwające od czwartku masowe protesty w wielu miastach w Polsce.

Do pilnej reakcji na działania dyrekcji Szpitala Bielańskiego wezwała prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego posłanka Wanda Nowicka.

Niezrzeszona posłanka podkreśla, że Szpital Bielański i szpital im. Orłowskiego, obydwa w Warszawie, wykonują 75 proc. zabiegów aborcji w Polsce. Jeden z nich - Szpital Bielański - odmawia ich, mimo że jak dotąd są legalne w świetle obowiązującego prawa.

"Zgodnie z §21 Statutu Szpitala Bielańskiego nadzór nad działalnością Szpitala sprawuje Prezydent m.st.Warszawy. A więc Pan Prezydent ma pełne uprawnienia do podjęcia w tej sprawie stosownych kroków, tak aby w szpitalach warszawskich było realizowane prawo" - pisze Nowicka.

Wczoraj na swoim profilu na Facebooku Trzaskowski napisał, że "w każdym z miejskich szpitali posiadających oddziały ginekologiczno – położnicze kobiety mogą skorzystać z porady lekarza bez klauzuli sumienia".

"Poprosiłem już o opinię miejskie Biuro Prawne oraz prawników Biura Polityki Zdrowotnej, jakie mamy pole ruchu po publikacji wyroku TK. W chwili, gdy piszę te słowa, ten wyrok nie został jeszcze opublikowany. Chciałbym, żeby warszawskie szpitale miejskie nadal mogły wykonywać zaplanowane zabiegi terminacji ciąży zgodnie z przepisami wciąż obowiązującej ustawy" - napisał prezydent stolicy.