Reklama

Bonami płacili za dopalacze

Klienci sklepu z dopalaczami w Kaliszu płacili za towar bonami, wydawanymi przez lokalne Społem.

Aktualizacja: 24.06.2015 12:00 Publikacja: 24.06.2015 09:50

Dopalacze

Dopalacze

Foto: Fotorzepa/Roman Bosiacki

Bony znaleźli policjanci, którzy kontrolowali placówkę. - To dość rzadki sposób płatności – przyznaje Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Funkcjonariusze z Kalisza wspólnie z pracownikami Państwowej Inspekcji Sanitarnej przeprowadzili kontrolę w sklepie, bo przypuszczali, że są w nim sprzedawane dopalacze.

W czasie sprawdzania mundurowi znaleźli blisko 400 saszetek różnego rodzaju „talizmanów", które mogą zawierać substancje psychoaktywne. Wartość tego towaru oszacowano na ok. 10 tys. zł.

Mimo informacji o przeprowadzanej w sklepie kontroli, do środka dobijali się klienci. Policjanci legitymowali te osoby.

Podczas kontroli uwagę funkcjonariuszy zwróciły bony towarowe, którymi klienci prawdopodobnie płacili za sprzedawane środki.

Reklama
Reklama

Początkowo policja informowała, że to są bony wydawane przez opiekę społeczną. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że rozprowadza je lokalne Społem, a kupić może je każdy.

– To taki bon upominkowy, który upoważnia do zakupów w sklepach sieci. Nie doszło tu do przestępstwa, więc nie zajmujemy się tym sposobem płatności – mówi Andrzej Borowiak.

Zabezpieczone w sklepie produkty zostaną teraz poddane badaniom, które mają wykazać czy są one szkodliwe dla ludzi. Od tych wyników, będzie zależało czy i jakie zarzuty usłyszy właściciel sklepu.

Dlaczego policja kontroluje sklepy razem z Sanepidem? - Państwowa Inspekcja Sanitarna jest organem uprawnionym do prowadzenia postępowań w sprawach tzw. środków zastępczych w trybie administracyjnym – tłumaczą policjanci.

Funkcjonariusze podkreślają, że w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że jakiś produkt stwarza zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, inspektor sanitarny może nakazać wycofanie go z handlu na okres do 18 miesięcy.

W tym czasie prowadzone są badania dotyczące wpływu takiego środka na zdrowie. Inspektor sanitarny dodatkowo może również nakazać zaprzestania prowadzenia działalności w obiektach służących wprowadzaniu podejrzanego produktu do obrotu może np. zamknąć sklep na okres do trzech miesięcy.

Reklama
Reklama

Postępowanie karne może być wszczęte, gdy wśród zabezpieczonych środków znajdą się substancje psychoaktywne wskazane w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Polska 2050 po wyborach – nowy sezon politycznego serialu
Kraj
Kontrola w Schronisku Na Paluchu. O nieprawidłowościach mówiono od dawna
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama