To oni, zdaniem policji, dokonali trzech napadów na stację benzynową, próbowali okraść wiejski sklep oraz ukradli ok. 80 tys. zł - gotówkę, jaką zebrała młoda para na swoim weselu.
Do tej zuchwałej kradzieży doszło w sierpniu w Przymiarkach pod Środą Wielkopolską. Na weselu Mirosławy i Andrzeja bawiło się ok. 170 osób. Większość gości w prezencie dawała pieniądze.
Młodzi małżonkowie koperty z gotówką i życzeniami schowali w bagażniku swojego samochodu. Nad ranem, gdy wesele powoli się kończyło goście zauważyli, że ktoś w aucie wybił szybę i ukradł koszyk z kopertami. Jak szacowali nowożeńcy w środku było prawie 80 tys. zł.
- To miejsce wydało mi się najbezpieczniejsze. Zresztą do głowy mi nie przyszło, że ktoś może okraść młodą parę – opowiadał świeżo poślubiony małżonek tuż po kradzieży.
Nowożeńcy wezwali policję, której zgłosili włamanie i kradzież. O pomoc poprosili też detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, który od początku podejrzewał, że pieniędzy nie ukradł nikt z weselnych gości.
Detektyw wyznaczył też nagrodę 5 tys. zł za pomoc w ujęciu sprawcy bądź sprawców kradzieży. Ale to nic nie dało.
Złodziejaszków zatrzymała teraz policja ze Środy Wielkopolskiej. Dwa dni temu dostała ona zgłoszenie o napadzie na wiejski sklep położony pod miastem. Do placówki wszedł zamaskowany sprawca i bronią zagroził ekspedientce.
- Uderzył ją w głowę i zażądał pieniędzy – opowiadają wielkopolscy policjanci. Hałas ze sklepu zaalarmował właściciela, który był na zapleczu.
Gdy wyszedł na salę sprzedaży, rozbójnik uciekł. Odjechał samochodem. Policja została postawiona w najwyższy stan gotowości. – Przypuszczaliśmy, że ten sam sprawca napadł dwa tygodnie wcześniej na stację benzynową w Środzie Wielkopolskiej – dodaje policjant.
Kilkanaście minut po napadzie na sklep policjanci odnaleźli samochód przestępcy, a później dotarli także do niego.
To 29-letni mężczyzna. Jak ustaliła policja pomagał mu o rok starszy kolega. Z ustaleń policji wynika, że przestępczy duet napadł także na dwie inne stacje benzynowe w Dolsku oraz w Mosinie.
- Mężczyźni planowali swoje skoki. W mieszkaniu jednego z nich znaleźliśmy łom oraz pistolet pneumatyczny, który do złudzenia przypominał broń palną – opowiada policjant.
Mundurowi zabezpieczyli reż kominiarkę, którą jeden z przestępców używał podczas napadów. Poza tym funkcjonariusze znaleźli ślubne telegramy, które sprawcy opróżnili natychmiast po włamaniu do auta nowożeńców.
Mężczyźni usłyszeli już zarzuty trzech rozbojów z bronią na stacje benzynowe oraz na sklep, a także włamania do auta młodej pary i kradzieży pieniędzy.
Dziś sąd aresztował obu mężczyzn na trzy miesiące. Teraz grozi im do 12 lat więzienia. A policja sprawdza czy aresztowani nie mają na koncie innych, podobnych napadów.