Afera zbożowa wciąż nierozliczona. Coraz więcej firm podejrzanych o handel "zbożem technicznym" z Ukrainy

Już 86 firm podejrzewanych o handel technicznym zbożem z Ukrainy. Minister rolnictwa wciąż nie opublikował informacji, kto sprowadzał je do Polski. Powód: „bariery prawne” i strajki rolników.

Aktualizacja: 26.03.2024 06:06 Publikacja: 21.03.2024 04:30

Obecne protesty rolników to skutek problemów, które rozpoczęła „afera zbożowa” – niemal 600 firm spr

Obecne protesty rolników to skutek problemów, które rozpoczęła „afera zbożowa” – niemal 600 firm sprowadziło zboże z Ukrainy. Na zdjęciu: wysypywanie ukraińskiego zboża na przejściu granicznym w Medyce, 20 lutego 2024 r.

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

12 osób z różnych firm usłyszało zarzuty za wprowadzanie do obrotu ukraińskiego zboża technicznego, które w kraju sprzedawano jako spożywcze lub paszowe – to dotychczasowe efekty śledztwa rzeszowskiej prokuratury, która od roku rozlicza tzw. aferę zbożową w czasach rządu PiS.

Zboże techniczne z Ukrainy sprzedawano producentom mąki

Afera dotyczyła masowo sprowadzanego, niekontrolowanego zboża i rzepaku z Ukrainy w latach 2022–2023, kiedy UE w efekcie wybuchu wojny zdjęła cła na produkty rolne z tego kraju.

Przypomnijmy: ukraińskie zboże techniczne w ogromnych ilościach wjeżdżało do Polski, praktycznie nie podlegając kontrolom granicznym, a już w kraju było sprzedawane jako paszowe lub konsumpcyjne. Proceder był oparty na oszustwie, wśród poszkodowanych byli m.in. renomowani krajowi producenci mąki – co ujawniła „Rzeczpospolita”.

Raport NIK pokazuje, że import pszenicy z Ukrainy do Polski wzrósł w 2022 i 2023 r. o blisko 17 tys. proc.

Aferę rozlicza dziś specjalny zespół w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie, prowadzący wielowątkowe śledztwo o oszustwa wielkiej wartości oraz o oszustwa celne.

Afera zbożowa: Czego dokładnie dotyczy śledztwo prokuratury?

Sprawa prowadzona jest w 86 wątkach, a status podejrzanych ma 12 osób, przy czym zarzucono im popełnienie przestępstw karnych i karnoskarbowych  wyjaśnia prok. Dorota Sokołowska-Mach, rzeczniczka tej prokuratury. Nie ujawnia ani ilu firm to dotyczy, ani jakie dokładnie postawiono zarzuty, ani o jaką ilość zboża chodzi i o jakiej wartości.

Kim są podejrzani? Wiadomo, że nie stosowano wobec nich aresztów, ale m.in. poręczenia i dozory.

Czytaj więcej

NIK: Minister rolnictwa nie prosił o listę importerów ukraińskiego zboża

Śledztwo toczy się w sprawie doprowadzenia w latach 2022–2023 „do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości podmiotów nabywających zboże, za pomocą wprowadzenia w błąd osób działających w ich imieniu, co do kraju pochodzenia zboża”. A także  wprowadzenia w błąd organów celnych „poprzez posłużenie się nierzetelną dokumentacją w tym, fakturami VAT, co do rodzaju sprowadzanego towaru”.

Do postępowania włączono kilkadziesiąt śledztw KAS i prokuratur z całego kraju, oraz sprawy kierowane bezpośrednio do rzeszowskiej prokuratury przez m.in. sanepid, inspekcję weterynaryjną i inne organy.

Jak dużo zboża sprowadzono do Polski z Ukrainy?

Skala importu z Ukrainy była dla polskiego rolnictwa zabójcza – do dziś mimo upływu dwóch lat nadwyżki zbóż w magazynach nie zniknęły  jest to jednym z powodów obecnego strajku rolników, jaki ma miejsce w całym kraju. Z raportu NIK (z listopada 2023 r.) wynika, że import samej pszenicy z Ukrainy do Polski wzrósł w 2022 r. i pierwszych miesiącach 2023 r. o blisko 17 tysięcy procent, a kukurydzy nawet o prawie 30 tysięcy procent. W ciągu 16 miesięcy 541 firm sprowadziło łącznie 4,3 mln ton zbóż i roślin oleistych wartości 6,2 mld zł.

Rolnicy domagają się ujawnienia, kto sprowadzał zboże do Polski, kto dokonywał oszustw, destabilizując rynek. Taką listę ma przedstawić Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa.

Czytaj więcej

Kto i ile zboża sprowadził z Ukrainy. Afera bije w nieudolny rząd Morawieckiego

Miesiąc temu Kołodziejczak w TVN 24 zapewniał, że lista firm, które importowały zboże z Ukrainy, „jest kompletna i gotowa, a rząd będzie szukał podstaw prawnych, aby móc ją upublicznić”.  Żeby każdy Polak mógł zobaczyć, kto zarabiał, kiedy polscy rolnicy mieli wielki problem  powiedział. Według niego, lista opublikowana przez poprzedni rząd jest „nieprecyzyjna” i  „niezgodna z prawdą". Resort rolnictwa nie odpowiedział nam wczoraj na to pytanie. Minister Michał Kołodziejczak nie odpowiedział na pytanie przesłane SMS-em.

PiS: rolnicy mają prawo poznać listę importerów zboża z Ukrainy

Chodzi o listę importerów ukraińskiego zboża, którą  28 listopada 2023 r. opublikowała publicznie na stronach rządowych Anna Gembicka, minister rolnictwa ostatniego rządu Mateusza Morawieckiego. To lista kilkuset podmiotów (liczy 67 stron), które w okresie od 24 lutego 2022 roku do 15 kwietnia 2023 roku importowały zboża z Ukrainy do Polski. Nie ma w nich danych o liczbie ton ani wartości towaru. Nie wiadomo też kto z nich sprowadzał zboże techniczne, paszowe. 

To dane, jakie otrzymałam z trzech inspekcji: Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii. Nie otrzymałam takich danych od Krajowej Administracji Skarbowej  mówi „Rz” Anna Gembicka, obecnie posłanka PiS. Mimo obietnic, nie zdecydował się na to jej poprzednik minister Robert Telus.

Czytaj więcej

Aleksandra Ptak-Iglewska: Raport NIK pokazuje, jak rząd PiS poległ na zbożu

Uznałam, że rolnicy zasługują na to, żeby poznać tę listę, było to spełnienie ich postulatów. Miałam dwie opinie prawne. Wynika z nich, że zgodnie z prawem mogłam listę opublikować, ale w ograniczonym zakresie. Ograniczenie wynika z tajemnicy handlowej i tajemnicy przedsiębiorstwa. Chciałam ujawnić listę, ale nie łamiąc prawa  tłumaczy Anna Gembicka.

Rząd nie chce drażnić rolników?

Według naszych rozmówców ten sam problem ma teraz minister Kołodziejczak. I to jest głównym powodem, że listy wciąż nie opublikowano, bo dane o ilości wwozu towarów są objęte tajemnicą celną. Drugim  że rząd nie chciał dolewać oliwy do ognia (chodzi o wzburzenie rolników).

Pod koniec stycznia posłowie Klubu PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy celnej, która pozwalałaby w wyjątkowych sytuacjach organom państwa zdejmować tajemnicę skarbową  ważny interes publiczny i bezpieczeństwo państwa.

To był projekt przygotowany, kiedy byłam ministrem. Zostawiłam go nowemu ministrowi Czesławowi Siekierskiemu. Ale nic z tym nie zrobiono. Więc jako klub złożyliśmy taki projekt w Sejmie – tłumaczy Gembicka.

Kraj
Zagramy z Walią w koszulkach z nieprawidłowym godłem. Orła wzięto z Wikipedii
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Kraj
Szef BBN: Rosyjska rakieta nie powinna być natychmiast strącona
Kraj
Kraków. Zniknęło niebezpieczne urządzenie. Agencja Atomistyki ostrzega
Kraj
Konferencja Tadeusz Czacki Model United Nations
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Kraj
Starcia na prawicy. Ziobryści kłócą się z PiS, w PiS targi o miejsca na listach