Reklama

Czarzasty: Kler chciałby, by papież Franciszek miał poglądy ojca dyrektora z Torunia

Myślę, że kler nie bardzo może się pogodzić z tym, co papież Franciszek mówi, zwłaszcza jeśli chodzi o uchodźców – powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE Włodzimierz Czarzasty, szef SLD.
Włodzimierz Czarzasty

Włodzimierz Czarzasty

Foto: rp.pl

Lider SLD pytany o wizytę papieża Franciszka w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży powiedział, że ocenia pielgrzymkę Ojca Świętego w trzech wymiarach. Pierwszy to wpływ na ludzi. – I to oceniam bardzo pozytywnie. Przesłanie o tolerancji, skromności, otwartości. Fajne jest patrzenie na tysiące młodych ludzi o różnych kolorach skóry – powiedział Włodzimierz Czarzasty.

Jako drugi wymiar określił podejście polskich duchownych do wizyty papieża. - Widziałem w telewizji urywek, gdy papież Franciszek jechał z kard. Dziwiszem w małym samochodzie. Do tego samochodu kard. Dziwisz nie pasował – ocenił szef SLD.

Włodzimierz Czarzasty zwrócił też uwagę, na to, że ławki kleru na spotkaniach podczas Światowych Dni Młodzieży nie były zapełnione. - Nie myślę, że dlatego, że ktoś zapomniał wysłać zaproszenia. Myślę, że kler nie bardzo może się pogodzić z tym, co papież Franciszek mówi, zwłaszcza jeśli chodzi o uchodźców – podkreślił Czarzasty.

Jako trzeci wymiar wizyty papieża lider SLD wymienił wymiar rządowy. Mówił, że słowa papieża Franciszka o tym, że „obejmujemy miłością naszych syryjskich braci”, nie są ciepło przyjmowane.

Reklama
Reklama

Pytany o to, jak rządzący powinni odebrać słowa papieża, Włodzimierz Czarzasty odpowiedział, że właśnie tak, jak papież je wypowiedział. - Trzeba pomagać ludziom, którzy uciekają przed wojną. Nie mają domu, jedzenia, mieszkania. Boją się o dzieci, partnerów. Wszelkiego typu stopniowanie, relatywizm w tej sprawie, jest uciekaniem od prawdy – ocenił szef SLD. - Jestem agnostykiem. Granica w Polsce tak się przesunęła w prawo, że słów papieża bronią tacy ludzie, jak ja. To dziwne – dodał.

- Polski kler z większością biskupów zakrzykną z wielkim przekonaniem: „Polacy, nic się nie stało. Wszyscy się modlili, by papież wyjechał” - powiedział Włodzimierz Czarzasty. Na stwierdzenie, że to mocne słowa, odpowiedział, że jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że połowa miejsc dla kleru na Światowych Dniach Młodzieży była pusta.

- Jak wytłumaczyć to, że połowa kleru chciałaby, by papież Franciszek miał poglądy ojca dyrektora z Torunia? - pytał retorycznie lider SLD. - Rozmawiam z hierarchami, słuchami co mówią, widzę, jak wpuszczają nienawistny ONR do kościołów w Białymstoku - dodał.

Szef SLD ocenił, że Światowe Dni młodzieży są sukcesem młodzieży, papieża Franciszka i idei. - A to, że ktoś to sprawnie zorganizował, to jest obowiązek. Za to trzeba pogratulować. Nie znaczy, że mi rozum zabrało. Ja to widzę - powiedział Czarzasty. - Pewnie trochę boli, że kosztowało to pół miliarda złotych. Papież Franciszek, gdyby się dowiedział, ile kosztowało ŚDM, zaproponowałby, by połowa tej sumy poszła dla biednych - dodał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Kraj
Miliardy euro na zbrojenia mimo weta. Polityczna burza czy przełom dla armii?
Warszawa
Plan Ogólny i Strategia #Warszawa2040+. Dziesiątki tysięcy uwag
Kraj
Jak zmierzyć depresję gracza? Naukowcy stworzyli narzędzie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama