Śledczy chcą, by mężczyzna trafił do aresztu. W sądzie jest już taki wniosek. Dziecko jest pod opieką psychologa.
Pedofil, jako się później okazało znajomy matki dziewczynki, wieczorem zabrał dziewięciolatkę samochodem do lasu za miasto.
Tam skrzywdził dziewczynkę, a potem odwiózł ją do domu. Zapłakane dziecko opowiedziało wszystko matce, a ta powiadomiła policję.
Mundurowym szybko udało się zatrzymać sprawcę. Według nieoficjalnych informacji, mężczyzna wcześniej był podejrzewany o podobne czyny.
- Zatrzymamy usłyszał zarzut zgwałcenia osoby małoletniej - mówi Janusz Bugaj, szef Prokuratory Rejonowej w Szczecinku.
Nie ujawnia, czy mężczyzna przyznał się do winy i czy składał wyjaśnienia. Poza tym 32-latek odpowie za grożenie rodzinie dziewczynki i znajomym oraz posiadanie narkotyków.
– Już skierowaliśmy do sądu wniosek o areszt wobec podejrzanego – mówi prok. Bugaj. Dziś lub najpóźniej jutro zostanie on rozpatrzony przez sąd.
Śledczy zasłaniając się dobrem dziecka i tajemnicą śledztwa nie chcą ujawniać więcej szczegółów tej bulwersującej sprawy.
Pedofilowi grozi do 15 lat więzienia. Dziewczynka jest pod opieką lekarzy i psychologów.