- Porwanie Wietnamczyka Trinha Xuana Thanh na niemieckiej ziemi to bezprecedensowe i skandaliczne naruszenie niemieckiego i międzynarodowego prawa - powiedział rzecznik prasowy ministerstwa spraw zagranicznych Martin Schäfer, oskarżając wietnamskie tajne służby i ambasadę o pojmanie mężczyzny.

Według niemieckich mediów, osoba ubiegająca się o azyl została 23 lipca porwana przez uzbrojonych mężczyzn w centrum Berlina - w parku Tiergarten, tuż obok Bundestagu.

W poniedziałek państwowa prasa w Wietnamie poinformowała o oddaniu się Trinha Xuana Thanh w ręce władz. Wcześniej kierował on państwowa firmą Petro Vietnam Construction Corporation, aż do roku 2013, gdy został powołany na kilka rządowych stanowisk, w tym wiceprzewodniczącego prowincji Hau Giang. Został też w zeszłym roku wybrany do Zgromadzenia narodowego, ale został zdymisjonowany przez rządzących komunistów przed pierwszą sesją.

Według niemieckiej agencji dpa, mężczyzna jest oskarżony o zdefraudowanie równowartości ok. 125 milionów euro w wietnamskiej firmie.

Rzecznik MSZ powiedział, że działania Hanoi były "naruszeniem zaufania", ponieważ podczas szczytu G20 w Hamburgu trwały rozmowy w sprawie ewentualnej ekstradycji ubiegającego się o azyl Wietnamczyka.

- Żądamy, aby Trinh Xuan Thanh mógł bezzwłocznie wrócić do Niemiec, by można było rzetelnie zbadać wniosek Wietnamu o ekstradycję, oraz wniosek o udzielenie azylu - powiedział Schäfer. Poinformował też o wezwaniu przez MSZ ambasadora tego kraju oraz uznaniu przedstawiciela wietnamskich tajnych służb za persona non grata. Ma on 48 godzin na opuszczenie Niemiec.