Na wyjazd muzyków na Południe mieli zgodzić się przedstawiciele Północy w czasie rozmów dotyczących udziału sportowców z Korei Północnej w igrzyskach. Formalnie Korea Płn. i Południowa pozostają w stanie wojny, która w 1953 roku zakończyła się zawieszeniem broni trwającym do dziś.

Orkiestra z Północy miałaby wystąpić w Seulu i w Gangneung - podało południowokoreańskie Ministerstwo ds. Zjednoczenia.

Muzycy mieliby przekroczyć pieszo granicę między Koreą Północną i Południową w Panmundżom. Wcześniej na Południe ma dotrzeć "ekipa inspektorów", którzy zadbają o logistykę całego przedsięwzięcia.

Południowokoreański resort zjednoczenia podkreśla, że decyzja o ugoszczeniu orkiestry z Północy "przyczyni się do poprawy relacji" między Koreami.

Ostatni raz zespół muzyczny z Północy wystąpił na południu w sierpniu 2000 roku.

Teraz zespół z Pónocy ma wykonać na Południu "tradycyjne pieśni ludowe", a także utwory muzyki klasycznej. Cheong Seong-chang, z think tanku Sejong Institute zwraca uwagę, że dobór utworów nie jest przypadkowy - a zespół nie wykona żadnych współczesnych północnokoreańskich pieśni, ponieważ "jest bardzo mało tego typu utworów, które nie niosą ze sobą politycznego przekazu".