Reklama

Prokuratura: dowody przeciwko Piesiewiczowi są drastyczne

Senatora mają obciążać nie tylko nagrania, na których widać, jak miał zażywać narkotyki, ale też zeznania świadków – ustaliła „Rz”

Publikacja: 16.12.2009 00:31

Krzysztof Piesiewicz

Krzysztof Piesiewicz

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Senator Krzysztof Piesiewicz zawiesił swoje członkostwo w Klubie Platformy Obywatelskiej. – To bardzo dobra i odpowiedzialna decyzja – mówi „Rz” wiceszef klubu Grzegorz Dolniak.

Jego zdaniem tak będzie lepiej zarówno dla senatora, jak i klubu. Zwraca przy tym uwagę, że Piesiewicz nigdy nie należał do PO. Tylko startował z jej list wyborczych.

W zeszłym tygodniu media poinformowały, że Krzysztof Piesiewicz był szantażowany nagraniami, na których widać go było w dwuznacznych sytuacjach z kobietami oraz że wciąga biały proszek. W piątek „Super Express” zamieścił na swojej stronie internetowej filmik, który ma być dowodem na to, że senator zażywał narkotyki.

Senator Piesiewicz sam zrzekł się już immunitetu, uprzedzając w ten sposób wniosek prokuratury o jego uchylenie. Prokuratura chce mu postawić zarzuty.

– Senator usłyszy zarzut posiadania narkotyków i nakłaniania do ich zażywania – mówił na antenie Radia Zet prokurator krajowy Edward Zalewski. – Mamy dowody wskazujące na jego zasadność.

Reklama
Reklama

Zdaniem prokuratora dowody przeciwko senatorowi są drastyczne.

– Prokuratura swój wniosek oparła nie tylko na filmach, ale i na innych materiałach dowodowych, licznych opiniach, badaniach i zeznaniach – dodał Zalewski.

Jak ustaliła „Rz”, chodzi głównie o obciążające senatora zeznania złożone przez kilku świadków.

Prokurator Zalewski zapewnia, że kary nie unikną też szantażyści. – Zarzuty już usłyszeli. Grozi im do trzech lat więzienia. Jestem przekonany, że te osoby zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej – mówił prokurator krajowy.

Politycy wszystkich opcji przyznają zgodnie, że decyzja senatora Piesiewicza o zrzeczeniu się immunitetu i zawieszeniu członkostwa w Klubie PO jest słuszna. – Dobrze się stało, ale sprawę i tak najlepiej oceni opinia publiczna oraz wyborcy, którzy głosowali na pana senatora – mówi „Rz” rzecznik Klubu PiS Mariusz Błaszczak.

– To dobra decyzja, ale zapadła nieco za późno – dodaje poseł Marek Wikiński z SLD.

Reklama
Reklama

Najdalej w stwierdzeniach poszedł poseł PO Janusz Palikot, który wczoraj rano w RMF FM stwierdził, że senator powinien złożyć mandat. – Senator, który dał się szantażować, który wpłacił okup, może niestety stanowić zagrożenie, może być szantażowany przez inne osoby – mówił na antenie.

Jednak po decyzji Piesiewicza o zawieszeniu członkostwa zmienił zdanie. – Ta decyzja na teraz jest wystarczająca – stwierdził Palikot.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama