Reklama

Kogo komisja przesłucha w sprawie Olewnika

Zeznawać będą: rodzina ofiary, policjanci i politycy. Platforma planuje wezwać m.in. Zbigniewa Ziobrę

Publikacja: 24.01.2009 01:16

Trzecia już w tej kadencji komisja śledcza – do zbadania okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika – ma zostać powołana na posiedzeniu Sejmu w lutym. Posłowie chcą natychmiast zabrać się do pracy, dlatego już pojawiają się spekulacje dotyczące ewentualnych świadków, którzy zostaną wezwani.

Co do jednego posłowie typowani na sejmowych śledczych są zgodni: najpierw trzeba wysłuchać relacji rodziny Olewników. I na tej podstawie ułożyć plan przesłuchań. – Przedstawię fakty – zapowiada w rozmowie z „Rz” biznesmen Włodzimierz Olewnik. – Moje najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego syn nie został uwolniony w ciągu pierwszych trzech tygodni po porwaniu, kiedy policja ustaliła nazwiska niektórych sprawców? I dlaczego potem zmieniono kierunek śledztwa, zbaczając na fałszywe tory.

Cofnięcie się do jesieni 2001 roku, czyli do czasu tuż po porwaniu Krzysztofa Olewnika, i prześledzenie działań śledczych z tego okresu ma kapitalne znaczenie dla sprawy. Dlaczego? Bo w materiałach policji z tego czasu są personalia sprawców, którzy okazali się porywaczami. Do dziś nie wiadomo, dlaczego członkowie policyjnej grupy nagle zmienili kierunek śledztwa i zaczęli forsować wersję samouprowadzenia i szukać Olewnika, omijając bandytów z lokalnego półświatka, z którego wywodzili się porywacze.

– Po relacji państwa Olewników należałoby przesłuchać polityków. Żeby powiedzieli, co zrobili w tej sprawie – uważa mecenas Bogdan Borkowski, pełnomocnik rodziny.

A jaką kolejność przyjmą sejmowi śledczy?

Reklama
Reklama

– Dopiero ją opracujemy. Na pewno będą zeznawać prokuratorzy, policjanci, którzy prowadzili przez kilka lat sprawę zabójstwa, i funkcjonariusze służby więziennej – mówi Andrzej Dera, kandydat PiS do komisji.

– Najpierw pigułka wiedzy od rodziny Olewników, potem świadkowie, m.in. policjanci, prokuratorzy, urzędnicy resortu sprawiedliwości – dodaje poseł PO Marek Biernacki. – Trzeba być skutecznym, a nie medialnym.

Ale nie obejdzie się bez akcentów stricte politycznych. Nieoficjalnie politycy Platformy zapowiadają, że zaproszą przed komisję byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. To za jego kadencji doszło do pierwszej tajemniczej śmierci w celi: szefa gangu Wojciecha Franiewskiego (powiesił się w areszcie w Olsztynie latem 2007 roku). Nikt nie poniósł za to odpowiedzialności.

Można się spodziewać, że przed komisją jako świadkowie stawią się również inni byli ministrowie sprawiedliwości, także Zbigniew Ćwiąkalski.

Czy śledczy wezwą skazanych porywaczy?

– Jeśli któryś ze skazanych zechce mówić, trzeba go będzie wezwać – uważa jeden z posłów.

Reklama
Reklama

Sejmowi śledczy przyjrzą się też śmierci ostatniego porywacza Roberta Pazika.

Jak potwierdziła służba więzienna, istniała notatka informująca, że Pazik nie wykluczał samobójstwa. „Rzeczpospolita” ujawniła jej istnienie już w kwietniu 2008 roku. Pazik po samobójstwie innego porywacza miał powiedzieć: „W tej sprawie będzie jeszcze trzeci trup”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama