Komisja, która ma zbadać ewentualne nieprawidłowości w pracach nad ustawą hazardową, będzie działać do lutego. Od czego zacznie?

– Powinniśmy rozpocząć od skompletowania materiałów z okresu 2003 – 2009 niezbędnych do dalszych prac – mówi „Rzeczpospolitej” poseł PiS Zbigniew Wassermann.

Chodzi m.in. o pisma dotyczące ustawy hazardowej wytworzone w Kancelarii Premiera, akty wykonawcze do ustawy, a także opracowania przygotowane przez organa ścigania, np. analizę rynku hazardowego w Polsce.

Jak dowiedziała się „Rz”, na dzisiejszym posiedzeniu komisja zdecyduje o sposobie powołania zespołu ekspertów doradzającego w pracach. – Są dwa rozwiązania: zgłoszenie kandydatów przez posłów lub wystąpienie do rektorów uczelni ekonomicznych o wskazanie takich osób – wymienia jeden z członków komisji.

Nie wiadomo jeszcze, kto pierwszy stanie przed komisją.

– Najpierw zgromadzimy podstawowe informacje, a potem podejmiemy dalsze decyzje. Przypuszczam, że potrzebujemy na to co najmniej trzech, czterech posiedzeń – mówił po wtorkowym spotkaniu prezydium komisji jej przewodniczący Mirosław Sekuła z PO.

Dzisiaj też komisja zadecyduje, czy badanie prac nad powstawaniem ustaw regulujących funkcjonowanie rynku hazardowego zacznie – jak chce PO – od 2002 r. i okresu rządów SLD czy od 2007 r., czyli od rządu Donalda Tuska.

Do Sejmu ma dziś trafić rządowy projekt ustawy ograniczającej hazard. Premier zapowiedział, że prace nad nim prawdopodobnie zostaną zakończone do 30 listopada.