Mieszkaniec Pucka przez pięć dni przebywał w miejscowym szpitalu. W czwartek trafił do Szpitala Zakaźnego w Gdańsku. W piątek zmarł na zapalenie płuc wywołane prawdopodobnie powikłaniami po grypie.

Wstępne badania wykazały u niego wirusa A/H1N1. Jeśli w sobotę potwierdzi je laboratorium w Opolu, mężczyzna będzie pierwszą ofiarą świńskiej grypy w Polsce.

Tymczasem rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski w piątek ostro zaatakował Ministerstwo Zdrowia.

– Niezrozumiałe jest, dlaczego resort zdrowia nie decyduje się na kupno szczepionek. We wszystkich krajach wokół naszych granic trwają masowe szczepienia – alarmował Kochanowski. – Rozważam złożenie wniosku do prokuratury. Przez zaniechanie minister zdrowia sprowadza zagrożenie epidemiczne, a to jest przestępstwo – ocenił.

Dodał, że decyzję w sprawie złożenia wniosku do prokuratury podejmie w poniedziałek. I że od kilku tygodni bezskutecznie zabiega o spotkanie z minister zdrowia Ewą Kopacz.

– Rzecznik praw obywatelskich był zaproszony na posiedzenie komitetu pandemicznego we wtorek w Ministerstwie Zdrowia. Nie wiem, czy po tych wypowiedziach rzecznika zaproszenie zostanie utrzymane – odpowiedział Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Jego zdaniem Janusz Kochanowski, krytykując resort, zachował się „nieodpowiedzialnie”. – Przypominam, że przestępstwem jest także wywieranie nacisku na urząd – mówił zirytowany wiceminister Szulc. Podkreślił, że negocjacje z firmami produkującymi szczepionki wciąż trwają.

Ich zakończenie zapowiadano już dwa tygodnie temu. Opozycja twierdzi, że przeciągają się, bo w budżecie nia ma pieniędzy na szczepionki.

Sprowadzenie zagrożenia epidemicznego to przestępstwo, za które grozi nawet sześć lat więzienia. Jeśli ktoś w wyniku tego zagrożenia ucierpi, grozić mu może nawet 12 lat więzienia.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Ale prawnicy nie są przekonani, że ministerstwo mogło dopuścić się jakiegokolwiek przestępstwa. Trudno im też tę wymianę gróźb traktować poważnie. – Mówienie o przestępstwie, które popełniła minister zdrowia, jest przesadą – uważa prof. Piotr Kruszyński z Uniwersytetu Warszawskiego. – Podobnie zresztą jak przesadna jest reakcja ministerstwa. Interwencja rzecznika praw obywatelskich nie ma charakteru przestępczego wpływu na urząd. Rzecznik ma egzekwować od organów administracji rządowej spełnianie swoich funkcji.

Prof. Hubert Izdebski, ekspert prawa administracyjnego, całej awantury nawet nie chce komentować. – To nie jest sprawa dla prawnika, bo żadna ze stron nie używa argumentów prawnych – twierdzi. I dodaje: – Jeśli rzecznik wie o przestępstwie, to nie powinien o tym opowiadać mediom, ale niezwłocznie zawiadomić prokuratora. Taki obowiązek nakłada na niego prawo. Podobnie na urzędników Ministerstwa Zdrowia, jeśli wiedzą o jakiejkolwiek przestępczej działalności.

[i]pap[/i]

[ramka]zagranica

Masowe szczepienia przeciwko tzw. świńskiej grypie prowadzą Niemcy, Wielka Brytania, Szwecja, Chiny, Kanada, USA, Belgia, Rosja, Włochy, a od wczoraj także Francja. Mimo wahań szczepionki kupiła Litwa. Nie obywa się bez kontrowersji. We Francji mówiono o poważnych skutkach ubocznych u czterech osób, w Niemczech o dwóch zgonach (nie ma potwierdzania, by były spowodowane szczepieniem). Efektem jest jednak strach: Włosi wykorzystali zaledwie kilka procent rządowych zapasów. Zaszczepić chce się co czwarty Francuz. 66 proc. Niemców deklaruje, że na pewno tego nie zrobi.

syl[/ramka]