Prokuratura Krajowa poinformowała, że zatrzymany mężczyzna wprowadził policję w błąd twierdząc, że Stefan W., który w poprzednią niedzielę zaatakował nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy posługiwał się plakietką "Media" wskazującą, że został on akredytowany na imprezie jako dziennikarz.
Stefan W. usłyszał zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Grozi mu od 12 do 25 lat więzienia lub dożywocie.
Adamowicz został zaatakowany 13 stycznia ok. godziny 20.00 w czasie finału WOŚP w Gdańsku. Zabójca, 27-letni Stefan W., zadał mu kilka ciosów nożem, a następnie ze sceny wykrzyczał, że "siedział niewinnie w więzieniu" i że "PO go torturowała", dlatego też - jak dodał - "zginął Adamowicz". Prezydent Gdańska zmarł w wyniku wstrząsu krwotocznego w szpitalu, 14 stycznia.
Prokuratura, oprócz śledztwa dotyczącego zabójstwa Adamowicza, prowadzi postępowanie dotyczące prawidłowości organizacji i zabezpieczenia finału WOŚP w Gdańsku.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany 13 stycznia ok. godziny 20 w czasie finału WOŚP w Gdańsku. Zabójca, 27-letni Stefan W. zadał mu kilka ciosów nożem, a następnie ze sceny wykrzyczał, że "siedział niewinnie w więzieniu" i że "PO go torturowała", dlatego też - jak dodał - "zginął Adamowicz". Prezydent Gdańska zmarł w wyniku wstrząsu krwotocznego w szpitalu, 14 stycznia.
Zabójca, tuż przed atakiem, znalazł się w pobliżu sceny, na której znajdował się Paweł Adamowicz. Wcześniej podawano, że było to możliwe, dlatego, iż - rzekomo - mężczyzna posługiwał się plakietką z napisem "Media".
19 stycznia w Bazylice Mariackiej w Gdańsku odbył się pogrzeb Adamowicza.