„Polska w ilości danych pobieranych od teleoperatorów zdecydowanie wyprzedza wszystkie kraje UE. W 2009 r. operatorzy w Polsce odnotowali 1,06 mln zapytań od służb, prokuratury i sądów dotyczących danych z billingów i Internetu. Większość kierują służby (w tym policja). To 27,5 zapytania na tysiąc dorosłych mieszkańców! Dla porównania, drugi kraj w tej klasyfikacji - Czechy - odnotował 10 zapytań na tysiąc mieszkańców. Wielka Brytania i Francja - ok. 8,5. W Niemczech takich zapytań było tylko 0,2 na tysiąc mieszkańców, czyli 35 razy mniej niż w Polsce” – czytamy.

To rzeczywiście dość zatrważające dane. Rozumiem względy bezpieczeństwa i rozumiem to, że i służby specjalne i aparat państwowy muszą w sytuacjach specjalnych korzystać z narzędzi, z których jako zwykli obywatele wolelibyśmy, by nie korzystało. Ale skoro państwo ma nam zapewniać bezpieczeństwo, to takie działania są czasem uprawnione. Czasem – to znaczy w sytuacjach naprawdę wyjątkowych i pod specjalnymi rygorami.

Jak to wygląda w gdzie indziej? „W innych krajach są ograniczenia - mówi Katarzyna Szymielewicz, szefowa fundacji Panoptykon. - Np. we Włoszech służby muszą prosić o dane od teleoperatorów za pośrednictwem sądu. W Czechach policja musi prosić o zgodę sąd i wykazać, że podejrzewa "poważne przestępstwo". Tylko w sprawach o terroryzm może sama pytać operatorów. W Wielkiej Brytanii służby muszą płacić operatorom za każde zapytanie. Jeśli chodzi o dostęp do danych internetowych, to np. wywiad MI5 potrzebuje zgody ministerstwa spraw wewnętrznych. A policja musi mieć każdorazowo zgodę specjalnego komisarza ds. nadzoru”.

U nas panuje niemal samowolka. Jeśli któraś z ważnych instytucji chce sprawdzić, do kogo dzwonimy – może to zrobić. Trudno się dziwić, że co jakiś czas dowiadujemy się o tym, że kolejne rządy te granice czasem przekraczały i w efekcie wybuchają kolejne afery podsłuchowo-billingowe. Gdybym jeszcze miał przekonanie, ze nasze służby i nasz aparat sprawiedliwości jest 35 razy bardziej skuteczny od niemieckiego... Ale jest raczej odwrotnie. Ta sprawa wymaga bardzo stanowczych działań. Bo służby na całym świecie mają tendencję do rozszerzania swoich uprawnień i budowania państw państwie. To bywa groźne.