Wspólna konferencję prasową poprzedziły rozmowy par prezydenckich w cztery oczy i rozmowy oficjalnych delegacji pod przewodnictwem Pence'a i Dudy.

Na konferencji polski prezydent oświadczył, że ma nadzieję, iż już wkrótce zapadną wiążące decyzje co do zwiększenia amerykańskich kontyngentów w Polsce.

Duda powiedział, że podpisanie umowy na zakup systemu rakietowego HIMARS, które nastąpiło przed spotkaniem z polskimi i amerykańskimi żołnierzami, było symbolem "pokazującym amerykańską obecność militarną w Polsce w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i w ramach sojuszu między naszymi państwami".

Wiceprezydent Pence podkreślił silne więzi łączące Polskę i USA, oparte głownie na wspólnie wyznawanych wartościach. Polsko-amerykański sojusz jest tym ważniejszy, że świat jest obecnie nieprzewidywalny w stopniu największym od czasu upadku ZSRR.

- Dziś, dzięki przywództwu władz Polski i przywództwu Donalda Trumpa w USA współpraca między obydwoma krajami rozwija się na wielu płaszczyznach, a ich relacje są wyjątkowo silne - zapewniał Pence.

Pod koniec swojego oświadczenia wiceprezydent USA podkreślił, że Polska i USA są krajami najwyżej ceniącymi wolność.

- Wielki polski bohater Lech Wałęsa, powiedział: trzymamy głowy wysoko, bo choć zapłaciliśmy wysoką cenę, wiemy, że wolność ceny nie ma. Dzisiaj i w Polsce, i w Stanach Zjednoczonych trzymamy głowy wysoko, bo stojąc z wami ramię w ramię bronimy bezcennego daru wolności - powiedział Mike Pence.

Spotkanie polityków poprzedziło rozpoczynającą się dziś w Warszawie konferencję bliskowschodnią.