Projekt ustawy w tej sprawie posłowie PO już złożyli do laski marszałkowskiej. Chcą, by partia finansowana z budżetu państwa musiała przeznaczać  25 proc. otrzymywanej subwencji na działalność fundacji politycznej. Jeśli tego nie zrobi, straci tę część subwencji.

Każda partia polityczna będzie mogła ustanowić tylko jedną fundację polityczną.

– Mam nadzieję, że projekt zostanie uchwalony przed wakacjami – poinformowała poseł Agnieszka Pomaska (PO).

Identyczny projekt Platforma zgłosiła też w poprzedniej kadencji. Nie trafił jednak pod głosowanie: krytykowały go zarówno koalicyjny PSL, jak i opozycyjne PiS i SLD.

Przeciwnicy takiego rozwiązania argumentowali, że to kolejna próba odebrania partiom środków na działalność  (od 1 stycznia br. partie dostają subwencję o 50 proc. mniejszą). Podnoszono także, że takie rozwiązania prowadzić mogą do wyprowadzania publicznych pieniędzy do prywatnych fundacji.

Opozycja w sprawie projektu nie zmienia zdania. – Nie pierwszy już raz PO próbuje pieniądze publiczne wytransferować w niejasnych okolicznościach do zewnętrznych podmiotów – mówi "Rz" poseł Zbigniew Girzyński (PiS).