W Europie Plus nic nie układa się dobrze. Wszyscy kłócą się ze wszystkimi.
Według naszych informacji Kwaśniewski jest zły na europosła Marka Siwca za fatalne przygotowanie startu tej inicjatywy.
– I nie on jeden – mówi polityk zbliżony do środowiska Europy Plus. – Sporo osób ma żal do Siwca, bo uważają, że zmarnował dobry pomysł polityczny, zamieniając go w farsę.
Niezadowolony jest też Janusz Palikot, coraz bardziej odsuwany od zarządzania tym projektem przez Siwca i Roberta Kwiatkowskiego. Według nieoficjalnych informacji obaj opowiadali niefrasobliwie, że zamierzają przejąć Ruch Palikota, co w końcu doszło do uszu lidera tej partii.
W ubiegłym tygodniu były prezydent oznajmił, że na razie nie ma zamiaru kandydować do Parlamentu Europejskiego z listy Europy Plus. Wydawałoby się, że powinien to być gwóźdź do trumny całego projektu. Paniki z tego powodu jednak nie widać, bo działacze Europy Plus zakładali, iż Kwaśniewski w sprawie swojego startu będzie co jakiś czas zmieniał zdanie.
Według Rafała Chwedoruka, politologa z UW, taka strategia ma podtrzymać zainteresowanie nową inicjatywą, której powodzenie opiera się na niezweryfikowanej od lat popularności jednego polityka.
Kwaśniewski przeliczył się, zakładając, że PO życzliwie spojrzy na Europę Plus
– Tym bardziej że Europa Plus nie przedstawiła żadnego postulatu prócz poparcia dla pomysłu przekształcenia UE w federację państw, co oznacza zgodę na likwidację państwa polskiego – zaznacza Chwedoruk. – A skoro nie ma programu, to postawiono na telenowelę polityczną. Kolejne odcinki mają nas trzymać w niepewności, czy bohater zdoła uratować piękną pannę.
Jednak politycy, którzy znają byłego prezydenta od lat, mówią: na 99 proc. nie będzie kandydował. Co więcej, pojawiły się pogłoski, że Kwaśniewski w ogóle zamierza wycofać się z tej politycznej gry, głównie z powodu krytyki, jaka spadła na niego za rzekome lobbowanie na rzecz Rosjan w sprawie inwestycji w Azoty.
– Uważał, że PO powinna z życzliwością patrzeć na Europę Plus, bo jej głównym celem jest zablokowanie PiS, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna – mówi polityk zbliżony do byłego prezydenta. – Tusk walczy o życie i zrobi wszystko, żeby zablokować Europę Plus, czego Kwaśniewski boleśnie doświadczył i czym był zaskoczony.
Według Chwedoruka ostatnie wydarzenia nie przesądzają jeszcze o porażce projektu. – Wszystko będzie zależało od sondaży, jeżeli będą dobre, to Kwaśniewski zmieni zdanie i ogłosi swój start w eurowyborach, co uskrzydli pozostałych uczestników Europy Plus – mówi Chwedoruk.
Ale w SLD już otwierają szampana na okoliczność rychłego zgonu konkurencyjnej inicjatywy. – Ten projekt najlepsze chwile ma już za sobą – kpi europoseł Sojuszu Wojciech Olejniczak.