Reklama

Gdańska prokuratura chce oddać śledztwo z doniesienia Karnowskiego

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski ma pretensje do CBA i gdańskiej prokuratury. Uważa, że został fałszywie oskarżony. Gdańscy śledczy chcą, by sprawę zbadała inna jednostka.

Aktualizacja: 10.01.2014 16:41 Publikacja: 10.01.2014 15:36

Jacek Karnowski

Jacek Karnowski

Foto: UM Sopot

Gdańscy prokuratorzy uważają, że to nie oni powinni prowadzić śledztwo z doniesienia  Karnowskiego o m.in. jego fałszywe oskarżenie.

Dlatego prokurator apelacyjny w Gdańsku, powołując się na „dobro wymiaru sprawiedliwości”, dzisiaj wystąpił do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o przekazanie tego postępowania poza obszar gdańskiej apelacji.

- Powodem takiego wniosku jest fakt, że podnoszone przez Jacka Karnowskiego zarzuty dotyczą również prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku i funkcjonariuszy gdańskiej Delegatury CBA – wyjaśnia Mariusz Marciniak, rzecznik gdańskiej apelacji.

Jacek Karnowski był podejrzany o żądanie łapówki od biznesmena z Sopotu Sławomira Julke - ale to śledztwo w grudniu 2013 r. szczecińska prokuratura umorzyła, uznając, że zebrane dowody nie pozwalają go oskarżyć. Po korzystnej dla siebie decyzji prezydent Sopotu mówił, że ma świadków, iż Julke montował nagrania mające go obciążyć, zapowiadał, że nie zostawi tej sprawy.

Karnowski złożył doniesienie dotyczące kilku wątków: podejrzenia fałszywych zeznań, tworzenia fałszywych dowodów oraz fałszywego oskarżenia go przez Sławomira Julke. Twierdzi w nim również, że funkcjonariusze CBA i prokurator z Gdańska prowadzący początkowo śledztwo w sprawie jego rzekomej korupcji mieli zaniedbać obowiązków. Uważa, że gdyby wnikliwie zweryfikowali dowody, w tym m.in. nagranie, to od razu by wiedzieli, że Julke przedstawił kopię, a nie oryginał.

Reklama
Reklama

Śledztwo z doniesienia prezydenta Sopotu było zawieszone, a podjęto je w grudniu 2013 r., gdy sprawa rzekomej korupcji została umorzona. Gdańscy prokuratorzy nie chcą być sędzią we własnej sprawie, dlatego uważają, że zarzuty Karnowskiego powinien zbadać kto inny.

- Chodzi tu przede wszystkim o konieczność uniknięcia mogących się ewentualnie rodzić wątpliwości i podejrzeń osób zainteresowanych przebiegiem postępowania, co do bezstronności prokuratorów tutejszego okręgu – tłumaczy Mariusz Marciniak. Dodaje, że w s

prawie zachodzi szczególny przypadek uzasadniający wniosek o przekazanie sprawy poza apelację gdańską, ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości.

Z podobnych względów –  przypomina prok. Marciniak – wcześniej sprawa karna przeciwko Jackowi Karnowskiemu, w której zeznania składał Sławomir Julke, została przekazana Prokuraturze Apelacyjnej w Szczecinie.

Przypomnijmy: szczecińska prokuratura uznała, że zebrane dowody nie pozwoliły stwierdzić, czy Karnowski dopuścił się korupcji i żądał dwóch mieszkań w Sopocie w zamian za wydanie korzystnej decyzji budowlanej dla przedsiębiorcy. Główna słabość: nagranie rozmowy z 19 marca 2008 r. to jedynie kopia. „Jakkolwiek nie stwierdzono w nim celowej ingerencji, nie ma waloru autentyczności" – zaznaczyli śledczy.

 

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kraj
Czy cmentarz w Otwocku kryje masowy grób żołnierzy AK? Sensacyjny post prezydenta miasta
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama