Magdalena Ogórek wierzy, że jutro wieczorem Bronisław Komorowski weźmie udział w debacie z pozostałymi kandydatami. Warunkiem jej uczestnictwa jest pojawienie się prezydenta. – Prezydent Polski nie może okazać strachu. Myślę, że sztab bardzo źle doradził prezydentowi. Ale w polityce wszystko bardzo szybko się zmienia, więc liczę, że ktoś mu doradzi, że powinien debatować ze wszystkimi. Ja będę w pogotowiu – mówiła w studiu TVP Info.

Zdaniem kandydatki SLD przedstawiony przez nią program jest na tyle atrakcyjny, że pozostali kandydaci starają się przedstawiać podobne postualaty. – W dużej mierze jest zbliżony do programu Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w części socjalnej jest praktycznie identyczny, ale prezydent jest przedstawicielem wszystkich Polaków. Natomiast praktycznie wszyscy kandydaci podejmują moje postulaty i wszystkie partie mówią o moich postulatach, więc myślę, że nie będę miała problemów na jesieni – powiedziała Ogórek.

Kandydatka na prezydenta nie wyobraża sobie, by po objęciu stanowiska, mogły pojawić się problemy przy współpracy z parlamentem. - Jeżeli postawią na mój program, to jestem przekonana, że podobnymi postulatami będą się kierowali na jesieni - podsumowała.

Ogórek wypowiedziała się również na temat przedwyborczych sondaży, w którym zdobywa 4-5% poparcia. Jej zdaniem prawdziwy sondaż odbędzie się 10 maja. – Nie śledzę wskazań sondażowych, ponieważ one już nam pokazały wielokrotnie, że są zawodne - skomentowała.

Liczy na głos młodych

Kandydatka SLD wierzy, że jej program przekona młodych obywateli. Kluczowe mają być postulaty o ułatwieniu rozpoczęcia kariery zawodowej oraz rozwoju gospodarki poprzez zmniejszenie CIT do 15 proc.

– Młodzi ludzie chcą pracować, będą chętnie zakładali biznes jak będą czuli wsparcie, pewną rękojmię, która pozwoli ten biznes prowadzić. Na razie jest im bardzo trudno. Byłam wykładowcą akademickim i wiem, że młodzi mają świetne pomysły, ale wyjeżdżają z nimi zagranicę. Tam mogą założyć biznes w kilkanaście godzin, często z barierą językową i tam się realizują – oceniła Ogórek.