Tylko do wtorku można się było dopisać do spisu wyborców poza miejscem stałego zameldowania. Chętnych nie brakowało.

W stolicy zrobiło to ponad 10 tys. osób, w Gdańsku prawie 4 tys., we Wrocławiu – 3,5 tys., a w Łodzi – 532.

– Mamy kolejki, bo wiele osób robi to w ostatniej chwili – mówi Dariusz Wołodźko z gdańskiego ratusza.

Łukasz Pardyka, zastępca urzędnika wyborczego w stolicy, dodaje, że sporo osób pobiera też zaświadczenia o prawie do głosowania. Można je uzyskać do piątku.

W Łodzi wzięło je już 1,6 tys. osób, w stolicy – 16 tys., w Gdańsku prawie 5 tys., a w Krakowie ponad 2 tys. osób.

– Ale nie przewidujemy wydłużenia godzin pracy urzędników – mówi Monika Chylaszek, rzecznik Krakowa.

Podobnie jest we Wrocławiu. Centra obsługi mieszkańców, które je wydają, pracują codziennie od godziny 8 do 17.15.

– Każdy, kto do tej godziny dotrze do urzędu, zostanie obsłużony– zapewnia Maja Berny z wrocławskiego urzędu.

W pierwszej turze na podstawie zaświadczeń najwięcej osób głosowało w województwie zachodniopomorskim.