Partia zarzuca szefowi Rady Europejskiej złamanie przepisów Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji poprzez udzielenie poparcia Bronisławowi Komorowskiemu w wyborach prezydenckich. We wtorek PiS podało, że jeszcze 28 maja szef delegacji tej partii w PE Ryszard Legutko skierował skargę do Europejskiej Rzecznik Praw Obywatelskich.

Doradca Donalda Tuska Paweł Graś powiedział w Kontrwywiadzie RMF, że zarzut jest "śmieszny i bezpodstawny". - To, że ktoś jest szefem Rady Europejskiej nie oznacza, że nie może mieć poglądów politycznych i nie może tych poglądów wyrażać - przyznał Graś. Dodał, że Donald Tusk nie angażował się w kampanię Bronisława Komorowskiego. - Było wyrażenie swojej opinii na temat bieżącej sytuacji politycznej i absolutnie nie można tutaj w tej sprawie Donaldowi Tuskowi zarzucić - zaznaczył.

Pytany o to, czy Donald Tusk złożył prezydentowi-elektowi Andrzejowi Dudzie pisemne gratulacje, Paweł Graś przyznał, że były gratulacje na Twitterze, a "na oficjalne gratulacje i kontakty przyjdzie czas w momencie oficjalnego objęcia urzędu przez prezydenta-elekta". Graś podkreślił gotowość Donalda Tuska do współpracy z Andrzejem Dudą.

Na pytanie Konrada Piaseckiego o to, czy Platforma Obywatelska bez Tuska utraciła zdolność wygrywania, Graś odpowiedział, że ma nadzieję, że nie. Dodał jednak, że partia wpadła w turbulencje, co - zdaniem doradcy Tuska - zdarza się po 8 latach rządów. - Ta również przegrana kampania pewnie bardzo na te nastroje, morale wewnątrz Platformy wpłynęła - zauważył Graś. Jego zdaniem, do wyborów parlamentarnych Platformie Obywatelskiej uda się odbudować zaufanie wyborców, jeśli zmieni język, twarze i sposób komunikacji z ludźmi.