Policjanci namierzyli 19-latka, mimo że miał kask na głowie, a jednoślad nie miał tablic rejestracyjnych. – Nie potrafił wytłumaczyć logicznie dlaczego to zrobił – mówi Przemysław Słomski, z kujawsko-pomorskiej policji.

Reklama
Reklama

W połowie sierpnia policjanci otrzymali zgłoszenie o motocykliście w galerii handlowej. Mężczyzna wyjechał z garażu wprost na sklepowe alejki i wyjechał z galerii przez.... drzwi obrotowe.

Jego wyczyn nagrał monitoring centrum handlowego. Policjanci zabezpieczyli nagranie i rozpoczęli poszukiwania motocyklisty.

Choć jednoślad nie miał tablic rejestracyjnych to mundurowi namierzyli kierowcę. To był 19-latek z Bydgoszczy, który jak się okazało zrobił sobie rajd nie tylko w znanej galerii, ale przez całe miasto zajeżdżając przy okazji do dwóch kolejnych sklepów wielkopowierzchniowych.

A wszystko to nagrał kamerą, która umieścił na kasku, ale nagrań nie zdążył jeszcze umieścić w internecie.

- W ciągu dwudziestu minut motocyklista popełnił ponad 30 wykroczeń. Nastolatek jadąc od ulicy Fordońskiej w kierunku miejscowości Białe Błota wielokrotnie przekraczał dozwoloną prędkość, jeździł po chodnikach, ścieżkach rowerowych, torowisku, przejeżdżał przez przejścia dla pieszych oraz wjeżdżał do napotkanych galerii handlowych – opowiada nadkom. Maciej Daszkiewicz, z bydgoskiej komendy.

W sumie policjanci naliczyli 34 wykroczenia. Zatrzymali kierowcy prawo jazdy i przesłuchali w charakterze sprawcy. Młody motocyklista za swoje postępowanie odpowie przed sądem.