Mundurowi zatrzymali męża kobiety. Usłyszał on zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
Grażyna Ż. zaginęła 17 czerwca 2009 roku. Miała wówczas 40 lat. Kobieta w trakcie przygotowywania obiadu powiedziała mężowi, że musi na chwilę wyjść do sklepu.
Miała też na chwilę zajrzeć do koleżanki. Gdy po godzinie nie wróciła do domu, zaniepokojony mąż rozpoczął poszukiwania. Powiadomił też policję.
Kobiety nie udało się odnaleźć. Przez te siedem lat sprawę zaginięcia rumianki umorzono, ale po pewnym czasie zajął się nią Zespół Przestępstw Niewykrytych, funkcjonujący przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku tzw. wydział Archiwum X.
- W ostatnim czasie policjanci dotarli do informacji, które pozwoliły im na wytypowanie prawdopodobnego miejsca ukrycia zwłok kobiety – mówi podkom. Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Teraz mundurowi odnaleźli w Rozewiu zwłoki kobiety. Były zakopane na głębokości kilkudziesięciu centymetrów. Wiele na to wskazuje, że to szczątki Grażyny Ż. Policja zatrzymała męża kobiety.
Usłyszał on już zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci żony i na wniosek prokuratury sąd aresztował go na trzy miesiące. Nie wiadomo, czy 49-letni mężczyzna przyznał się do winy.
Śledczy już zapowiadają, że zarzuty przedstawione zatrzymanemu mogą ulec zmianie, po przeprowadzeniu badań oraz uzupełnieniu materiału dowodowego.
Znalezione szczątki zostały przewiezione do zakładu medycyny sądowej, a przeprowadzone tam badania mają wykazać, czy to szczątki zaginionej oraz mogą przyczynić się do ustalenia przyczyny śmierci kobiety.