- Jeszcze zanim powstała nasza fundacja, w 1988 r. wysyłaliśmy książki do naszych rodaków, deportowanych przez NKWD z Ukrainy w 1936 r. Ze wzruszeniem otwieraliśmy listy, potwierdzające, że paczki z książkami dotarły – mówi „Rz” dr Piotr Kościński, prezes Fundacji Joachima Lelewela. – Nawet, jeśli jakieś książki po drodze ginęły, to przecież oznaczało, że ktoś je przeczytał… - dodaje.

Tak jest w liście od pana Galickiego z Pierwomajki, który opisywał, że ktoś zabrał „Nie-boską komedię Krasińskiego, „Ludzi bezdomnych” Żeromskiego i „Moralność pani Dulskiej” Zapolskiej. Teraz do Pierwomajki ma trafić laptop, dzięki czemu Polacy w tej wiosce będą mogli łatwiej dotrzeć do polskich książek i filmów.

- Laptopy pojadą do Kazachstanu na początku lipca – mówi dr Kościński. I dodaje, że fundacja wciąż liczy na wsparcie i poszukuje sponsorów, wciąż bowiem brakuje pieniędzy. Środki zbierane są przez portal crowdfundingowy:

https://polakpomaga.pl/kampania/internet-dla-polakow-w-kazachstanie

Fundacja zachęca też do kontaktu wszystkich zainteresowanych: biuro@fundacjalelewela.pl