Stany Zjednoczone objęły przedstawicieli obecnych władz Wenezueli zakazem wjazdu na swoje terytorium.

- Jesteśmy bezwstydnie zastraszani przez najbardziej przestępcze imperium, jakie kiedykolwiek istniało i mamy obowiązek przygotować się do zagwarantowania pokoju - powiedział Maduro do przedstawicieli wojska.

- Musimy mieć karabiny, rakiety i dobrze naoliwione czołgi w gotowości do obrony każdego cala naszego terytorium jeśli zajdzie taka potrzeba - podkreślił prezydent Wenezueli.

- Przyszłością ludzkości nie mogą być nielegalne sankcje i prześladowanie gospodarcze - stwierdził Maduro.

Wenezuela od kilkunastu miesięcy boryka się z załamaniem gospodarczym będącym efektem załamania się cen ropy na światowych rynkach.

Przeciwko prezydentowi Maduro narasta opozycja, ale głowa państwa nie chce zgodzić się na przedterminowe wybory. W ulicznych starciach, do jakich dochodzi od wiosny między przeciwnikami prezydenta a siłami porządkowymi, zginęło już ok. 100 osób.