Prawdopodobną przyczyną katastrofy rakiety, która wystartowała z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie była awaria urządzenia telemetrycznego. Przyczyny wypadku badają przedstawiciele agencji Roskosmos.

- Nie wiemy co się stało, ale najwyraźniej odłączenie się trzeciej części rakiety poszło niezgodnie z planem - twierdzi przedstawiciel Roskosmosu. Trzeci człon rakiety nośnej z satelitą MexSat-1 zaczął mieć problemy około 500 sekund po starcie - piszą rosyjskie media. 

Lokalne władze zapewniają, że jak dotąd nie ma informacji, by szczątki rakiety spadły w pobliżu któregoś z miast w rejonie katastrofy.

MexSat-1, satelita, którego miała wynieść na orbitę rakieta, ważył 5,4 tony. Satelitę zbudowano w zakładach Boeinga.

Pierwotnie satelita miał być wyniesiony na orbitę 29 kwietnia, ale start przełożono na żądanie Boeinga, który potrzebował dodatkowego czasu na testy sprzętu.

Rosja wstrzymała loty kosmicznych rakiet nośnych Proton w lipcu 2013 roku, gdy rakieta z trzema rosyjskimi satelitami nawigacyjnymi rozbiła się po zaledwie 17 sekundach lotu w następstwie awaryjnego wyłączenia silników. Upadek i eksplozja rakiety nie spowodowały ofiar w ludziach ani szkód w instalacjach kosmodromu Bajkonur.

Skonstruowany w latach 60. Proton jest największą seryjnie produkowaną rosyjską rakietą nośną. Protony mają zostać zastąpione przez rakiety typu Angara, czyli modułowe rakiety nośne nowej generacji. Modułowa konstrukcja, oparta na podobnych rozwiązaniach amerykańskich, ma pozwolić na swobodne dostosowanie mocy rakiety do konkretnych potrzeb, co obniży koszty jej eksploatacji. Pierwsza z rodziny tych rakiet - jednomodułowa Angara-1.2PP - pomyślnie wystartowała z kosmodromu Plesieck w obwodzie archangielskim, na północy Rosji 9 lipca 2014 r.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Rakiety Angara są kluczowym elementem forsowanego przez prezydent Władimira Putina programu rozwoju rosyjskiego przemysłu kosmicznego. Do 2020 roku rząd Rosji zamierza przeznaczyć na te cele 70 mld dolarów.