– Czekamy na ostateczną decyzję konwentu seniorów, ale prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu Sejmu projekt nowelizacji ustawy ograniczającej handel w niedziele i święta nie będzie rozpatrywany – mówi Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. – W środę, gdy rozpocznie się posiedzenie Sejmu poznamy ostateczny kształt porządku obrad.

Czytaj także: Sąd: supermarket wygrał z zakazem handlu w niedziele

Wiceminister rodziny spytany jakie będą dalsze kroki rządu w tym zakresie odpowiada:

– Po roku obowiązywania ustawy ograniczającej handel w niedzielę, jest dobry moment aby dokonać rzetelnej analizy funkcjonowania tych przepisów, zarówno od strony gospodarczej, jak i społecznej. To kwestie niesłychanie ważne – dodaje wiceminister rodziny.

Nowelizacja uszczelniająca zakaz handlu w niedziele, tzw. lex Żabka, trafiła do Sejmu w listopadzie. Jej celem jest przeciwdziałanie zjawisku otwierania sklepów spożywczych w niedziele dzięki temu, że korzystają one ze statusu placówki pocztowej. W czasie prac parlamentarnych nad projektem okazało się, że sondaże opinii publicznej pokazują coraz gorsze oceny obowiązujących przepisów. Tylko jedna niedziela handlowa, to zdaniem coraz większej grupy Polaków to za mało. A w przyszłym roku sklepy zatrudniające pracowników będą mogły być otwarte tylko przez 7 niedziel.

W połowie stycznia, decyzją Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, projekt uszczelniający przepisy spadł z porządku obrad Sejmu i od tamtej pory czeka na podjęcie prac. Wstrzymanie ich także na najbliższym posiedzeniu Sejmu wskazuje, że już niedługo możemy spodziewać się co najmniej modyfikacji tego projektu. Choć trudno spodziewać się, że PiS całkowicie wycofa się z tych zmian. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pozostawienie jednej lub dwóch niedziel handlowych w miesiącu